Poznajemy Wielką Brytanię!

Mam przed sobą kolejną fajną rzecz wydawnictwa Cztery Głowy- Fiszki- Poznaj Wielką Brytanię. 

poznaj-wielka-brytanie-angielski-71611308

Dlaczego warto z nich korzystać?

Wielu z was bierze udział w różnego typu konkursach językowych, na których pojawiają się pytania z geografii, historii, kultury, a nawet polityki Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej. Fiszki pomogą wam szybko przyswoić wiele istotnych faktów i ciekawostek. Dzięki nim nie będziecie musieli szukać każdego drobiazgu w Internecie, ponieważ większość przydatnych rzeczy znajdziecie w swoim małym pudełeczku. Warto  oczywiście poszerzać swoje horyzonty nie tylko ‚z okazji’ konkursów :).

Zaletą tych fiszek jest to, że po jednej stronie mamy informacje w j. polskim, a po drugiej tłumaczenie na j.angielski. W zależności od potrzeb możemy wykorzystywać wybraną przez siebie wersję językową. Najlepiej jednak korzystać z obu jednocześnie, by poza przyswajaniem faktów, ćwiczyć język i móc łatwo testować swoją wiedzę z wykorzystaniem tzw. memoboxa z przegródkami.

Jak korzystać z fiszek?

Po otwarciu  pudełeczka zobaczycie kod, który należy wpisać na stronie fiszki.pl/gratismp3. Dzięki temu uzyskacie dostęp do wielu nagrań. Ucząc się języka należy rozwijać 4 sprawności: czytania, pisania, mówienia i właśnie słuchania. Wprawdzie wydaje się to oczywiste, ale wielu uczniów o tym zapomina lub zwyczajnie nie przywiązuje do tego zbyt dużej wagi….a szkoda. Pudełeczko zawiera aż 100 kartoników i dwie przekładki o nazwach NAUKA i UMIEM. Dzięki temu można łatwo wyselekcjonować to, co sprawia największe trudności i zapewnić sobie optymalną liczbę powtórzeń. Bierzemy przykładowo do ręki karteczkę z napisem : Anglia i zdaniem: W Anglii żyje ponad 51 milionów ludzi. Staramy się zapamiętać tę informację i zerknąć na tłumaczenie. Karteczkę wkładamy między przekładkę nauka i umiem. Jeśli jednak uznamy, że zawartość karteczki jest nam już od dawna dobrze znana, umieszczamy ją od razu  za przekładką umiem. Tak samo robimy z kilkoma /kilkunastoma kolejnymi karteczkami. Gdy pomiędzy przekładkami uzbiera się ok.10- 15 karteczek, rozpoczynamy quiz, czyli sprawdzamy, jak wiele zapamiętaliśmy. Jeśli informacje  z danej karteczki nie zdążyły nam jeszcze zapaść w pamięć, zostaje ona tam, gdzie była. Jeśli natomiast poszło jak z płatka, przechodzi  za przegródkę umiem. Celem jest oczywiście to, by wszystkie karteczki znalazły się z czasem właśnie za tą przegródką. Jest to bardzo fajna zabawa, która naprawdę szybko wciąga. Poza tym pudełeczko z fiszkami jest tak maleńkie, że możemy zabrać je wszędzie i uczyć się także wtedy, gdy zazwyczaj …nie mamy po prostu nic lepszego do roboty. Pomyślcie, ile czasu marnuje przeciętny człowiek w oczekiwaniu np. na autobus czy wizytę lekarską. Można wtedy wyciągnąć swoje maleństwo i wykorzystać ten czas na coś przyjemnego i pożytecznego.

 

 

 

 

 

 

 

Słownik obrazkowy- gratka dla Germanglistów!!!

Od jakiegoś czasu zastanawiałam się, w jaki sposób mogłabym uprzyjemnić i urozmaicić  naukę moim uczniom. W końcu postanowiłam zapoznać się z bogatą ofertą gdańskiego wydawnictwa Cztery Głowy….i szybko doszłam do wniosku, że co cztery głowy to nie jedna 🙂 Na stronie www.fiszki.pl znajduje się wiele produktów, które wkrótce przetestuję wraz z moimi uczniami. Przyznam się bez bicia, że na początku byłam prawie pewna, iż firma ta zajmuje się jedynie produkcją i dystrybucją fiszek. Okazało się jednak, że byłam w błędzie. Właśnie trzymam w dłoniach coś naprawdę wyjątkowego i przydatnego. Jest to maleńki słowniczek obrazkowy, który zestawia słówka angielskie z ich niemieckimi i polskimi odpowiednikami.  Zacznę od tego, że..małe jest piękne, co znów się potwierdziło 🙂 Słowniczek wygląda jak śliczny kolorowy notesik na spiralce, dzięki czemu bardzo wygodnie (i przyjemnie)  się z niego korzysta.

slownik-obrazkowy-angielski-niemiecki-71611532_2 slownik-obrazkowy-angielski-niemiecki-71611532

Zamiast rysunków zawiera on miniaturowe zdjęcia, więc z pewnością spodoba się także wielu wymagającym nastolatkom, dla których większość rzeczy jest przeważnie ….zbyt dziecinna. Słownictwo podzielone jest w nim aż na 58 kategorii tematycznych, więc nie jest to zbiór wyrazów wypisanych po prostu w kolejności alfabetycznej…tak  po linii najmniejszego oporu (nie po najmniejszej linii oporu) 😉

Dla kogo właściwie powstał ten słownik?

Moim zdaniem przede wszystkim dla osób, które znają już podstawy j.angielskiego lub niemieckiego i rozpoczynają naukę tego drugiego języka. Dzięki tej publikacji można powtórzyć sobie poznane już kiedyś słownictwo i  przy okazji poduczyć się czegoś nowego. Szukanie podobieństw i różnic pomiędzy j.angielskim i niemieckim może sprawić, że nauka stanie się bardziej efektywna. Obrazki, które towarzyszą wszystkim słówkom w słowniczku, nie są jakimiś zbędnymi dodatkami, lecz stanowią ułatwienie dla wzrokowców. Słowniki służą pozornie tylko do tego, by sprawdzić znaczenie jakichś słów. Uważam jednak, że ten, który tutaj dzisiaj opisuję, można wykorzystać również do systematycznej nauki. Dobrym pomysłem byłoby  na przykład rozplanowanie sobie jej na dwa miesiące np. w wakacje. Każdego dnia można by uczyć się słownictwa z jednego tematu i robić sobie  każdorazowo krótkie powtórki z tego, czego już się nauczyło. Bez tego powstałby prawdopodobnie jeden wielki chaos. Warto by było także  poćwiczyć sobie w oddzielnym notatniku pisownię wyrazów lub zapisywać  te najbardziej ‚skomplikowane’  w jakimś  widocznym miejscu w pokoju. Gdy byłam te kilka (no dobrze może kilkanaście) lat młodsza, zawsze umieszczałam trudne do zapamiętania słówka na przedmiotach/meblach, na które często spoglądałam. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Tak dziewczyny…..plakat Justina B. ostatecznie też może być 😉 Wystarczy dokleić mu kolorową karteczkę z trudniejszymi słówkami i gotowe. Czemu nie? Niech się chłopak  do czegoś przyda, skoro już i tak okupuje teren 😉

Gratisy

Na stronie wydawnictwa znajdują się również pliki mp3, dzięki którym usłyszymy poprawną wymowę wprowadzonego materiału. Można je pobrać bez dodatkowych opłat po wpisaniu  kodu, który znajdziemy w środku książeczki.

Warto!

Jak widzicie jest to nowoczesny słowniczek, który uprzyjemni i przyspieszy naukę, tak naprawdę, dwóch języków. A co ważne… zmieści się pewnie w każdej torebce 🙂 Gorąco polecam wam tę pomoc dydaktyczną.

 

 

 

 

 

 

 

 

Zungenbrecher

Nadszedł czas na niemieckie łamańce językowe.

Oto moje ulubione Zungenbrecher :

Zehn Ziegen ziehen zehn Zentner Zement zum Zahnarzt, zum Zementieren zerbrochener Zähne.

Klaus Knopf liebt Knödel, Klöße, Klöpse. Knödel, Klöße, Klöpse liebt Klaus Knopf.

Wer nichts weiß und weiß, dass er nichts weiß, weiß mehr als der, der nichts weiß und nicht weiß, dass er nichts weiß

Esel essen Nesseln nicht. Nesseln essen Esel nicht.

Tongue twisters

Tym razem prezentuję wam kilka ulubionych angielskich łamańców językowych. Spróbujcie przeczytać je na głos:

 

I thought a thought.

But the thought I thought wasn’t the thought

I thought I thought.

Betty bought a bit of butter,

but she found the butter bitter,

so Betty bought a bit of better butter

to make the bitter butter better.

Peter Piper picked a peck of pickled pepper.

If Peter Piper picked a peck of pickled pepper,

where’s the peck of pickled pepper Peter Piper picked?

A big black bug bit a big black bear,

made the big black bear bleed blood.

Herbatka na celowniku

Pijąc poranną herbatę w  ulubionej filiżance…mojego męża, wpadłam na pomysł, by napisać kilka słów właśnie na temat tego gorącego napoju.

It’s not my cup of tea!!!!

Zacznę od jednego z moich ulubionych idiomów. Część z was z pewnością spotkała się z nim na lekcjach j. angielskiego. Chodzi mi tutaj o: It’s not my cup of tea, który oznacza mniej więcej: to nie moja bajka, nie kręci mnie to, to nie moje klimaty.  Używamy więc tego idiomu wtedy, gdy chcemy podkreślić, że coś nie leży w naszym guście.

Would you like a cuppa?

A teraz coś dla osób gościnnych 🙂 Jeśli chcemy zaproponować   komuś filiżankę herbaty, możemy użyć zwrotu : Would you like a cuppa?

Afternoon tea…skąd się to wzięło?

Wiele osób zastanawia się, skąd właściwie wziął się zwyczaj picia popołudniowej herbaty. Otóż wprowadziła go ponoć Anna Maria Russell  (1783- 1857), czyli księżna Bedford, którą w godzinach popołudniowych dopadał…mały głód 😉 I nic w tym zresztą dziwnego, gdyż w tamtych czasach przerwa pomiędzy lunchem a kolacją  na ciepło była bardzo długa. Wpadła więc na pomysł, by wprowadzić popołudniowe przekąski przy filiżance herbaty. No i ….chwyciło 😉

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

J. angielski i niemiecki- trochę fałszu

Tym razem zaprezentuję wam wybrane przykłady wyrazów, które wyglądają w obu językach bardzo podobnie, a znaczą coś innego. Bądźcie więc czujni 🙂

 J. ANGIELSKI + tłumaczenie  J. NIEMIECKI+ tłumaczenie
 bald- łysy

map- mapa

gift- prezent, upominek, dar

hell- piekło

novel- powieść

pregnant- w ciąży

rate- wskaźnik, taryfa

spare- zapasowy, dodatkowy

stool- taboret

sensible- rozsądny

sympathetic- współczujący

brave- dzielny

also- także

art- sztuka

become- zostać, stać się

handy- poręczny

spend- spędzać, wydawać

 bald- wkrótce

die Mappe- teczka

das Gift- trucizna

hell- jasny

die Novelle-nowela

prägnant- zwięźle, trafnie

die Rate- rata

sparen- oszczędzać

der Stuhl- krzesło

sensibel- wrażliwy

sympathisch- sympatyczny

brav- grzeczny

also- więc

die Art-sposób, rodzaj

bekommen- dostać

das Handy- telefon komórkowy

spenden- ofiarować

J. angielski i niemiecki- liczne podobieństwa

Język angielski i niemiecki należą do grupy  języków germańskich, więc istnieje między nimi całkiem sporo podobieństw, szczególnie w zakresie słownictwa. Oto wybrane przeze mnie przykłady:

 

 J. ANGIELSKI  J. NIEMIECKI
name

person

address

young

old

nation

nationality

job

altar

religion

family

cousin

character

friend

intelligent

intelligence

nervous

tolerance

hair

brown

long

room

couch

garden

sofa

bed

comfort

lamp

glass

wash

oil

coal

cold

warm

guest

modern

new

vase

loud

ocean

bull

grass

elephant

rose

giraffe

fish

tiger

frost

insect

fresh

mild

summer

winter

tourist

transport

butter

hunger

herring

orange

sour

market

gold

word

arm

finger

toilet

pill

good

interesting

learn

English

test

correct

theatre

ball

book

angel

ice

hammer

house

mouse

Spanish

hand

here

can

station

rice

January

February

March

April

May

June

July

August

September

October

November

December

 der Name

die Person

die Adresse

jung

alt

die Nation

die Nationalität

der Job

der Altar

die Religion

die Familie

der Cousin

der Charakter

der Freund

intelligent

die Intelligenz

nervös

die Toleranz

das Haar

braun

lang

der Raum

die Couch

der Garten

das Sofa

das Bett

der Comfort

die Lampe

das Glas

waschen

das Öl

die Kohle

kalt

warm

der Gast

modern

neu

die Vase

laut

der Ozean

der Bulle

das Grass

der Elefant

die Rose

die Giraffe

der Fisch

der Tiger

der Frost

das Insekt

frisch

mild

der Sommer

der Winter

der Tourist

der Transport

die Butter

der Hunger

der Hering

die Orange

sauer

der Markt

das Gold

das Wort

der Arm

der Finger

die Toilette

die Pille

gut

interessant

lernen

Englisch

der Test

korrekt

das Theater

der Ball

das Buch

der Engel

das Eis

der Hammer

das Haus

die Maus

Spanisch

die Hand

hier

kann

die Station

der Reis

der Januar

der Februar

der März

der April

der Mai

der Juni

der Juli

der August

der September

der Oktober

der November

der Dezember

 

 

Bless you!- dlaczego tak się mówi, gdy ktoś kichnie?

Czy zastanawialiście się, dlaczego mówimy po angielsku Bless you lub God bless you, gdy ktoś przy nas kichnie?  Istnieje wiele różnych teorii na ten temat, ale pozwólcie, że opiszę wam jedną z nich.  Otóż niegdyś wierzono, że podczas kichania człowiek narażony jest na wpływ Szatana. Uznawano również, że dzięki kichnięciom  ma  on szansę pozbyć się zła ze swojego wnętrza. Gdy ktoś kichnął, mówiono mu w związku z tym bless you, a nawet God bless you, by  wspomóc go w walce ze złem. Okres ciemnoty minął, a zwrot pozostał 🙂

 

 

 

 

Internetowe skróty

Uczniowie często proszą mnie o przygotowanie listy internetowych skrótów, które mogliby później wykorzystywać podczas rozmów z kolegami. Pomyślałam więc, że umieszczę wybrane  przykłady na moim blogu.  Oto one:

2nite- tonight

2moro- tomorrow

u r- you are

2L8- too late

F2F- face too face

AFAIK- as far as I know

WGO -what’s going on?

ATB- all the best

BB- bye bye

4ever- forever

DIKU- do I know you?

DUCT- did you see that?

ILU- I love you

QT- cute

4U- for you

ASAP- as soon as possible

YW- you’re welcome

MORF- male or female?

WKND- weekend

W4U- waiting for you

GG- good game

xlnt- excellent

FAQ- frequently asked questions

TIA- thanks in advance

Y- why

U- you

LvL- level

sec- second

TY- thank you

ATM- at the moment

b4- before

bf- boyfriend

gf- girlfriend

cu- see you

cul- see you later

d8- date

gr8- great

rotfl- rolling on the floor laughing

h8- hate

lol- lauging out loud

msg- message

jk- just kidding

idk- I don’t know

nw- no way

omg- oh my God

pls- please

prt- party

w8- wait

thx- thanks

xoxo- hugs and kisses

sry- sorry

 

 

 

 

Najdłuższy angielski wyraz

Pneumonoultramicroscopicsilicovolcanoconiosis to podobno najdłuższy angielski wyraz. Jak się pewnie domyślacie, jest to termin medyczny. Kryje się pod nim choroba układu oddechowego, na którą zapaść może osoba, która nawdycha się… pyłu wulkanicznego. Tak w uproszczeniu 😉

Falsche Freunde- przykłady językowych psotników

Język niemiecki jest również dość figlarny. Pozwólcie, że tym razem przedstawię wam przykłady wyrazów, które tylko pozornie wyglądają tak…niepozornie, czyli oznaczają coś zupełnie innego niż by się  wydawało 🙂

der Konkurs- upadłość

der Kot- błoto, kał

der Etat- budżet

der Dom- katedra

die Mappe- teczka

das Blatt- kartka, liść

die Garnitur- zestaw, komplet

die Puppe- lalka

die Kurve- zakręt

der List- podstęp

das Basilikum- bazylia

der Grad- stopień

die Misere- nędza

 

 

 

False friends- przykłady językowych psotników

W języku angielskim jest wiele wyrazów, który potrafią nieźle narozrabiać i wprowadzić człowieka w błąd.  Niektóre z nich są bowiem łudząco podobne do pewnych polskich słów, podczas gdy w rzeczywistości oznaczają coś zupełnie innego niż by się wydawało.  Mam tutaj na myśli false friends. Jest to całkiem spora banda rozrabiaków, więc pozwólcie, że podam wam tylko te, moim zdaniem, najfajniejsze przykłady 🙂 Po lewej stronie umieszczę wyrazy angielskie, a po prawej ich polskie odpowiedniki. Być może niektóre z nich was zaskoczą 🙂

affair- sprawa, romans

rapport- bliski kontakt, dobra relacja z kimś

brat- bachor, smarkacz

complement- dopełnienie, uzupełnienie

concurrence- zgodność

novel- powieść

carnation- goździk

fabric- tkanina, materiał, struktura

lecture- wykład

pension- emerytura

public house- pub, bar 🙂

herb- zioło (w angielszczyźnie amerykańskiej oznacza to w mowie potocznej również ‚ćwok’)

baton- pałeczka w sztafecie

gust- poryw wiatru

glut- nadmiar, przesyt

extra- dodatkowy

antics- wygłupy

facet- faseta, aspekt

limo- limuzyna

preservative- konserwant

prospect- perspektywa, widok na przyszłość

gymnasium- sala gimnastyczna

rent- czynsz

sympathy- współczucie

chips- frytki (ale w angielszczyźnie amerykańskiej są to chipsy)

chef- szef kuchni

obscure- niejasny, niewyraźny

pasta- makaron

data- dane

receipt- paragon

closet- szafa wnękowa

desk- biurko

ordinary- zwyczajny

pupil- uczeń, źrenica

 

 

 

Marmolada

Możecie odetchnąć z ulgą.  Nie będę wam bowiem w żadnym wypadku pisała, w jaki sposób przyrządzać można pyszne przetwory owocowe, ponieważ kompletnie się na tym nie znam. Obiło mi się jednak o uszy,  skąd prawdopodobnie wzięło się to słowo. Otóż pochodzi ono od  francuskiego   marmalade, które zostało z kolei zapożyczone od  portugalskiego  marmelada. Początkowo słowo to odnosiło się jedynie do przysmaków przyrządzanych z pigwy (marmelo).  W Wielkiej Brytanii niezwykle popularna jest natomiast marmolada z owoców cytrusowych….i to już od  dawna. Gdy Maria I Stuart (1542-1587) była chora, podawano jej właśnie marmoladę z hiszpańskich pomarańczy. Kucharz mruczał wtedy ponoć zawsze pod nosem: „Marie est malade”, co z francuskiego (pięknego zresztą języka) oznacza po prostu ‚Maria jest chora’, i szykował te pyszności dla osłabionego biedactwa 🙂

 

 

 

 

 

 

 

 

Powitanie

Witajcie na moim blogu!

Jestem absolwentką filologii angielskiej i germańskiej, która już od 2007 roku przygotowuje uczniów do egzaminów, konkursów i sprawdzianów. Zajmuję się także tłumaczeniem stron internetowych kilku znanych wokalistów, agencji aktorskich, hoteli, restauracji oraz firm z pokrewnych branż. Ponadto współpracuję z wydawnictwami, które zlecają mi przekład bardzo ciekawych książek z języka angielskiego na j.polski, a także z portalami, dla których mam okazję tłumaczyć do rytmu znane piosenki dla dzieci. Spokojnie! Nie chcę tutaj nikogo zanudzać 🙂 Jeśli ktoś z was zainteresowany jest szczegółami dotyczącymi mojej działalności, zapraszam do odwiedzenia strony www.germanglo.pl oraz witryny Stowarzyszenia Tłumaczy Literatury stl.org.pl/profil/katarzyna-kmiec-krzewniak/.

A teraz do rzeczy….Po co właściwie powstał mój blog?

Postanowiłam stworzyć miejsce w sieci, w którym, w dużym uproszczeniu, znajdą się  ciekawostki z angielskiego i niemieckiego obszaru językowego oraz recenzje ciekawych książek i pomocy dydaktycznych. Być może zainteresują one moich uczniów lub inne osoby, które natkną się na tę stronę.

 

Czy jest to ‚kącik’ dla tych, którzy chcą  nauczyć się posługiwać językiem obcym? 

Osoby, które interesuje stricte praktyczna nauka języka angielskiego lub niemieckiego,  zapraszam na zajęcia, które prowadzę w swojej skromnej częstochowskiej  siedzibie  :-). W celu uzyskania szczegółów proszę o kontakt mailowy lub telefoniczny (www.germanglo.pl-zakładka KONTAKT)

To chyba tyle w ramach mojego krótkiego powitania 🙂

Serdecznie pozdrawiam i zapraszam do wspólnej  germanglistycznej  przygody!

Katarzyna Kmieć-Krzewniak- Wasza Germanglistka :-))