Obrazy Henryka Kmiecia w GermAnglo

Witajcie!

Dzisiejszy wpis poświęcony zostanie  twórczości Henryka Kmiecia, wspaniałego częstochowskiego artysty, którego obrazy zdobyły uznanie zarówno  w Polsce, jak i za granicą.

Kilka słów o tej niezwykłej osobie

Henryk Kmieć (ur. 17.10.1936 r. w Pile) to:

-absolwent Wydziału Architektury Wnętrz w Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Gdańsku (obecnie ASP)

-członek Związku Artystów Plastyków już od 1965 r.

-autor i realizator licznych projektów malarsko-architektonicznych

-ukochany dziadek Katarzyny Kmieć-Krzewniak 🙂

Wybrane osiągnięcia

– I Nagroda w Międzynarodowym Konkursie Malarskim im. Francesco Grannaci we Włoszech

-III nagroda w Międzynarodowym Konkursie Plastycznym im. Enrico Caruso

-nagroda Prezydenta Miasta Częstochowy w dziedzinie kultury w roku 2005

– wyróżnienie (4. miejsce) w Międzynarodowym Konkursie Plastycznym im. Giuseppe Pescetti we Włoszech

-udział w wystawach zagranicznych we Francji (Lourdes),  Włoszech (Florencja) i wielu plenerach malarskich

-wystawa indywidualna we Florencji

Przykładowe dzieła:

p

obrazek-nr-1

 

obraz-numer-2

 

obrazek-nr-3

obrazek-nr-4

 

obrazek-nr-5

obrazek-nr-6

 

 

„W poczuciu własnej wartości” Anny Kosińskiej i Kamili Kozioł w GermAnglo

Witajcie w kolejną grudniową sobotę!

Chciałabym podzielić się z Wami moimi wrażeniami po lekturze ciekawej książki pt. W poczuciu własnej wartości. Zbuduj swoją wewnętrzną siłę.

 

okladka-wpww-1388-250dpi-255x255 

Autorki: Anna Kosińska i Kamila Kozioł

Wydawca: Kamila Kozioł Coaching

Polecane strony www:  http://www.annakosinska.plhttps://blog.annakosinska.pl/

Serdecznie dziękuję p. Annie za przesłanie jednego egzemplarza do mojej firmy wraz z przesympatyczną dedykacją, która jeszcze bardziej zachęciła mnie do zapoznania się z tą pozycją.

 

img_20161204_212448

 

 

In der Kürze liegt die Würze ….czyli krótko i na temat 🙂

Na początku zastanawiałam się, czy w tak cieniusieńkiej broszurce autorki zdołają wyczerpująco rozwinąć temat poczucia własnej wartości i skutecznie zachęcić nas do pracy nad sobą. Okazało się, że obie panie stanęły na wysokości zadania i  ponad wszelką wątpliwość sprawiły, że czytelniczka pragnie  zgłębić się w tajniki własnej osobowości już po przeczytaniu pierwszych kilkunastu zdań.

Czym różni się ta książka od innych poradników, od których  przecież aż uginają się półki w polskich księgarniach?

Poza licznymi wskazówkami dotyczącymi pracy nad sobą i swoim dobrym samopoczuciem ‚psychicznym’,  odnosimy wrażenie, jakbyśmy odbywały rozmowę w cztery oczy ze swoim zaufanym coachem, który prowadzi  z nami niezwykle szczery dialog, zadaje wiele istotnych pytań, udziela treściwych i praktycznych porad . Kobieta czytająca pracę obu trenerek poznaje tak naprawdę samą siebie, dowiadując się, co tak naprawdę ją ogranicza i uniemożliwia jej osiąganie sukcesów w życiu prywatnych i/lub zawodowym.

Poznajmy same siebie!

Czasem wydaje się nam, że kogo jak kogo, ale  siebie to przecież znamy  już ‚na wylot’ i nic nie jest w stanie nas w tym temacie zadziwić. Przeczytajcie tę książkę i sumiennie odpowiedzcie na wszystkie pytania, a szybko okaże się, jak wiele jeszcze o sobie nie wiedziałyście!

img_20161204_212558

A wszystko przez tego  gremlina!

Uważam, że jest to prawdziwy hit tej książki. Autorki niezwykle obrazowo wyjaśniają nam, co tak naprawdę  uniemożliwia realizację wytyczonych przez siebie celów, podcina skrzydła, obniża drastycznie samoocenę i sprawia, że wpadamy w dołki psychiczne. Najczęściej jest to nasz wewnętrzny głos określany przez autorki mianem..gremlina, przez którego czasem tak trudno jest nam uwierzyć we własne możliwości i zmobilizować się do działania. Tak często słyszymy w głowie różne straszne rzeczy na swój temat i jesteśmy wobec siebie wręcz okrutne. Powtarzamy sobie w myślach, do czego się kompletnie nie nadajemy, co  znów  nam nie wyszło, i jak fatalnie wyglądamy. Negatywne myśli pogłębiają się i rodzą kolejne. Należy więc posiać w sobie pozytywne przekonania, uwierzyć w siebie, swój potencjał i dostrzec swoje mocne strony (ponad wszelką wątpliwość każda z nas jakieś ma!!!!), gdyż najczęściej to właśnie my same stoimy sobie na przeszkodzie, zasłaniając się tylko jakimiś zewnętrznymi czynnikami.

W drodze do sukcesu …z ołówkiem w ręku.

Gorąco i szczerze polecam Wam tę pouczającą lekturą, zachęcając jednocześnie do dokładnej  analizy samych siebie . Pozycja ta została tak przygotowana, by każda kobieta mogła z ołówkiem w ręku stworzyć w niej  przestrzeń tylko dla siebie. Zachęcam do zakupu i głębokiej refleksji nad sobą, co z pewnością pozytywnie wpłynie na Wasze życie.

Katarzyna Kmieć-Krzewniak

 

Notebook by Margaret w GermAnglo

Drogie Czytelniczki,

pozwólcie, że zaprezentuję Wam dzisiaj coś absolutnie  wyjątkowego.  Dzięki uprzejmości Burda Publishing Polska Sp. z o.o.  zostałam dumną posiadaczką notebooka przygotowanego przez Margaret– jedną z moich ulubionych polskich wokalistek młodego pokolenia.

img_20161203_220025

 

Notebook by Margaret

Wydawnictwo: Burda Publishing Polska Sp. z o.o.   www.burdaksiazki.pl

Dla kogo i w jakim celu ukazał się ten notebook?

Notatnik powstał z myślą o wszystkich dziewczynach i młodych kobietach, które… lubią  sobie czasem trochę ‚pogryzmolić’, porobić notatki oraz zapisać ku pamięci,   kiedy i o której godzinie mają np. te swoje korki  u p. Kasi 🙂

 

img_20161203_221303

img_20161203_221724

Same więc widzicie, że jest to bardzo przydatna rzecz 🙂  Nie myślcie jednak,  że pokazuję Wam zwykły notesik, w którym wypisane są po prostu dni tygodnia z miejscami na wspomniane gryzmoły.  W środku znajdziecie bowiem piękne ilustracje wykonane przez p. Annę Halarewicz, sporo ciekawych cytatów, wierszy, piosenek  i fragmentów książek (m.in M. Bułhakowa i F. Dostojewskiego!!!!!). Jeśli z kolei lubicie  projektować, mam również dobre wieści. Na ostatnich kartkach notatnika możecie tworzyć różne ciekawe stroje na przygotowanych specjalnie do tego celu  uroczych manekinach. Uważam, że to fantastyczny  pomysł. Choć mam już te swoje 18 lat + VAT,  sama chętnie dorysuję za moment to i owo… czemu nie? Takie ‚gryzmolenie’ czasem naprawdę odpręża!

Jak wykorzystać  Notebook by Margaret do nauki j.angielskiego/ niemieckiego?

Uważam, że notatnik, który mam teraz przed sobą, zachwyci wiele z Was. Będziecie często do niego zaglądać, pokazywać koleżankom i …wyżywać się w nim ‚artystycznie’. Wykorzystajcie go więc także do celów…edukacyjnych! Nie chodzi mi tutaj np. o przepisywanie do niego jakichś regułek gramatycznych (czy innych tego typu ‚przykrych’  dla ucznia rzeczy). Zapisujcie sobie w nim  np. teksty piosenek w j.angielskim / niemieckim  wraz z tłumaczeniem nowego słownictwa, lub wyrażenia, które ciężko wchodzą Wam do głowy.  Ponieważ notatnik będziecie otwierać, jak się domyślam,  w każdej wolnej chwili, wypisane słownictwo szybko się Wam  utrwali. Pomyślcie o tym! Umieszczanie słówek i zwrotów w miejscach, do których często zaglądamy lub na przedmiotach, na które wielokrotnie spoglądamy w ciągu dnia, przynosi naprawdę bardzo dobre efekty. Wiem to z własnego doświadczenia.

 

img_20161203_220950

Gorąco polecam Notebook by Margaret, ponieważ zawsze warto jest łączyć przyjemne z pożytecznym. Chciałabym także jeszcze raz serdecznie podziękować wydawnictwu Burda Publishing Polska z o.o. za przesłany egzemplarz :

I wanna thank you much, thank you very much 🙂

Katarzyna Kmieć-Krzewniak

 

Angielskie idiomy związane z tańcem

Witajcie!

W  nawiązaniu do poprzedniego wpisu, przygotowałam dla Was kilka przykładów idiomów związanych z tańcem.

people-305123__340

Oto one:

to dance at two weddings- robić dwie rzeczy jednocześnie

to make a song and dance about sth- robić z czegoś wielkie halo

to dance to sb’s tune- tańczyć, jak ktoś zagra

to dance on the razor’s edge- kusić los

to dance attendance upon sb- nadskakiwać komuś

to burn up the dance floor- szaleć na parkiecie

to lead sb a merry dance- wyprowadzić kogoś w pole

 

Mam nadzieję, że przypadły Wam do gustu 🙂

Miłego dnia

Katarzyna Kmieć-Krzewniak

 

 

Dawid Ozdoba w GermAnglo

Drodzy Czytelnicy!

Być może przeszło Wam przez myśl, że z okazji zbliżającej się dziewiątej rocznicy mojej germanglistycznej przygody (tak!!!! Urodziny GermAnglo wypadają dokładnie dnia  01.12.16 r.)  urządzam  jakąś  imprezę z udziałem najfajniejszego tancerza pod słońcem i , jak się okazało, zarazem  pana inżyniera- Dawida Ozdoby. Niestety jest to fałszywy trop :).   Dzięki uprzejmości wydawnictwa Edipresse Polska SA, miałam natomiast okazję dowiedzieć się czegoś więcej o tej barwnej postaci. Kilka dni temu otrzymałam książkę pt. ” Wieczór Panieński  -Cała Prawda”, za którą  serdecznie dziękuję.

 

dawid

Tytuł : Wieczór Panieński- Cała Prawda (…)

Autorzy: Anna Bogusławska, Dawid Ozdoba

Wydawnictwo: Edipresse Polska SA, strona internetowa: www.edipresse.pl

Cała prawda…o moim nastawieniu do nietuzinkowych osób, których (lub o których) książki opisuję na swoim blogu.

Od zawsze interesują mnie ludzie, którzy mają w sobie wystarczająco odwagi i samozaparcia, by wybić się z tłumu, pokazać światu to, w czym są naprawdę dobrzy i odnieść sukces. Nie jest to jednak równoznaczne z tym, że ślepo pochwalam i promuję absolutnie wszystko, co takie osoby robią w swoim życiu. Nie chciałabym, żebyście mieli co do tego jakiekolwiek wątpliwości 🙂

Oto jak postrzegam Dawida po przeczytaniu książki…

Praca tancerza kojarzy się większości z nas przede wszystkim z dobrą zabawą i przyjemnie zarabianymi pieniędzmi. Często nie zdajemy sobie jednak sprawy z tego, ile wysiłku taki człowiek wkłada  w każdy swój występ, i  jak istotną rolę odgrywa w tym wszystkim jego silna osobowość oraz determinacja. Po przeczytaniu wspomnianej książki nie mam już żadnych wątpliwości, że Dawid to niezwykle twardy facet, który głęboko wierzy w to, że jest w stanie spełnić niemal wszystkie swoje marzenia. Mimo wielu rozczarowań, braku lojalności ze strony niektórych osób ze swojego otoczenia, którym za szybko  zaufał, nigdy się nie poddał i podbija serca coraz większej ilości fanek. Każdy występ traktuje bardzo poważne i dokłada wszelkich starań, by na zawsze utkwił w pamięci publiczności. Nie zachowuje się przy tym jak niedostępna gwiazda, lecz bardzo chętnie rozmawia z uczestniczkami imprez i, co ciekawe, bywa nawet ich powiernikiem i doradcą. Myślę, że jest to bardzo inteligentny mężczyzna, który prawdopodobnie  świetnie odnajdzie się  każdej sytuacji. Jego kolejnym wielkim marzeniem jest osiągnięcie pełni  szczęścia także w swoim życiu prywatnym. Ma nadzieję, że spotka na swojej drodze tą wyśnioną drugą połówkę, z którą zamieszka kiedyś w domku nad oceanem.

Polecam tę książkę wszystkim pełnoletnim czytelniczkom mojego bloga, które chciałaby dowiedzieć się czegoś więcej na temat blasków i cieni pracy tego niesamowitego tancerza.

Serdecznie pozdrawiam Dawida Ozdobę i życzę kolejnych sukcesów w życiu zawodowym oraz prywatnym.

Katarzyna Kmieć-Krzewniak

 

 

 

 

 

 

Elementarz Stylu Katarzyny Tusk w GermAnglo

Drodzy czytelnicy,

dzisiejszy wpis  poświęcę niesamowitej osobie, której stronę makelifeeasier.pl odwiedzam niemal codziennie.  Tym kimś jest oczywiście pani Katarzyna Tusk- znana blogerka i autorka książki pt. Elementarz Stylu.

elementarzstylu_katarzynatusk_160x245

Wydawnictwo: Muza SA,   www.muza.com.pl

Na wstępie chciałabym z całego serca podziękować pani Kasi za przesympatyczną korespondencję mailową i przesłanie jednego egzemplarza z autografem do mojej firmy GermAnglo.

img_20161120_185506

Serdecznie dziękuję Pani Katarzyno! To dla mnie wielki zaszczyt i ogromne wyróżnienie. Elementarz przeczytałam w kilka godzin i jestem nim po prostu oczarowana. Życzę kolejnych sukcesów!

 Make Life EasierElementarz Stylu 

Półki w księgarniach aż uginają się od książek na temat mody, a stoiska prasowe wypełnione są po brzegi czasopismami, w których poczytać można o najnowszych trendach, różnorodnych stylizacjach i znanych projektantach. Przyznam, że temat ubrań nigdy  nie pasjonował mnie do tego stopnia, by czytać z zapartym tchem jakiekolwiek publikacje na ich temat. Blogów modowych również staram się unikać, ponieważ…. zwyczajnie mnie nudzą i niczym szczególnym nie zaskakują. Wyjątek stanowi makelifeeasier.pl, który już jakiś czas temu przypadł mi do gustu. Na wspomnianej stronie znaleźć można naprawdę wiele ciekawych wpisów wraz  z tłumaczeniem na j.angielski, więc czytelnicy łączą przy okazji przyjemne z pożytecznym 🙂 Nie jest to oczywiście jedyny powód, dla którego cenię tę stronę. Poza ciekawymi stylizacjami, umieszczane są na  niej m.in. świetne przepisy kulinarne. Ponieważ ten temat jest mi ostatnio dość bliski z racji tłumaczenia książek z tej dziedziny, chętnie zapoznaję się z pomysłami Pani Kasi i jej przyjaciółki Zosi na przyrządzanie nietuzinkowych przysmaków. Ostatnio  przykuł moją uwagę przepis na rozgrzewającą zupę z soczewicy z jarmużem, imbirem i innymi wspaniałościami.  Mam zamiar skorzystać z niego w najbliższy weekend. Trzymajcie kciuki, by potrawa wyszła mi równie dobrze jak na zamieszczonym na blogu zdjęciu 🙂 To jednak nie wszystko, co znajdziemy na makelifeeasier.pl. Pani Kasia bardzo ciekawie recenzuje przeczytane książki i prezentuje czytelnikom zdjęcia wykonane w wybranych zakątkach swojego ukochanego Sopotu ( i innych miejscach, które odwiedziła) oraz ubrania  marki MLE. Podczas jednej z wizyt na tej stronie,  zauważyłam przypadkiem reklamę wspomnianej wyżej książki, która już na pierwszy rzut oka znacznie różniła się od wszystkich innych pozycji, które spotykałam zazwyczaj w księgarniach. Została ona pięknie  i niezwykle elegancko wydana, a jej wygląd mówi nam już bardzo wiele o Kasi Tusk. Postanowiłam zapoznać się z tą pozycją, gdyż miałam przeczucie, że znajdę w niej coś niezwykłego. I tak też się stało!

Czym zaskoczyła mnie pani Katarzyna w swoim Elementarzu Stylu?

Autorka nie jest osobą, której szafa pęka w szwach. Wręcz przeciwnie. Uważa ona, iż we wszystkim należy zachować umiar, także w ilości posiadanych ubrań. Nie chodzi tu jednak o jakąś fałszywą skromność, co  może początkowo przyjść czytelniczkom do głowy (przyznam, że mnie też!). Nic bardziej mylnego. Pani Kasia chce nam po prostu uzmysłowić, że nadmiar ubrań powoduje jedynie chaos i wrażenie, że mimo sterty sukienek, spodni i bluzek,  nie mamy tak naprawdę w co się ubrać. Spowodowane jest to tym, że nie jesteśmy w stanie prawie nic ze sobą zestawić, ponieważ mało co do siebie w ogóle pasuje. Kupujemy mnóstwo rzeczy, których tak naprawdę nigdy nie zakładamy. Wpadamy w szał wyprzedaży, robiąc mnóstwo zupełnie niepotrzebnych zakupów, a rzeczy eleganckie, przeznaczamy z kolei na ‚specjalne okazje’, które przeważnie i tak nie nadchodzą. Tym nota bene różnimy się według niej od Włoszek, które swoje najlepsze ubrania noszą po prostu na co dzień, dzięki czemu zawsze tak pięknie się prezentują. Autorka zachęca nas do dokładnego przejrzenia szafy i pozbycia się rzeczy, których  nie nosimy. Niby nie ma w tym nic specjalnie odkrywczego, ale większości z nas ciężko jest pozbyć się niepotrzebnych części garderoby. To wielki błąd, najprostsza droga do bałaganu i …rozpaczy przed każdym wyjściem z domu.

Klasyka jest zawsze na czasie

Pani Kasia słusznie zauważyła, iż często zapominamy  o istnieniu klasycznych kolorów (bieli, czerni, granatu, beżu i szarości), co sprawia, że nie zawsze prezentujemy się elegancko. Jak tu się z tym nie zgodzić? Coraz częściej widzimy na ulicach osoby w pstrokatych kolorach, co w zbyt dużej ilości jest w złym tonie. Wiele z nas  zatraca się w aktualnych trendach i nie ubiera się stosownie do okazji. Inne ubrania pasują przecież na spotkanie z przyszłą teściową, a inne na szaloną imprezę z przyjaciółmi!  Katarzyna Tusk nie zostawia nas jednak z tym problemem  samym sobie. Podaje nam konkretne wskazówki, opisuje  przykładowe stylizacje na daną okazję, zamieszcza liczne zdjęcia, pozostawia miejsca na notatki, a przede wszystkim zachęca do pracy nad sobą.

Dlaczego warto przeczytać tę książkę?

Dzięki tej publikacji nauczymy się z pewnością kontrolować zawartość swojej szafy, co ponad wszelką wątpliwość ułatwi nam życie, zaoszczędzi codziennych stresów i lamentów :). Ponadto zrozumiemy, że nie musimy być fanatyczkami mody i przepadać za zakupami, by móc zdefiniować swój własny styl i skompletować racjonalnie odpowiednią dla siebie garderobę. Większość pism modowych daje nam jasno do zrozumienia, że styl można kupić. Nie ma w tym jednak nic dziwnego. W końcu muszą promować swoich reklamodawców i jest to całkowicie zrozumiałe. W swojej książce Katarzyna Tusk wielokrotnie podkreśla jednak fakt, że pieniądze nie decydują o stylu. Przyznaje, że oczywiście przyjemniej jest robić zakupy, gdy dysponuje się jakąś większą kwotą, ale nie chroni to w żadnym wypadku przed koszmarnymi wpadkami. Wystarczy pooglądać sobie niektóre ‚występy’ niezwykle bogatych osób w tragicznych kreacjach, źle dopasowanych dodatkach itp. Pani Kasia twierdzi, że stylu nie można kupić, ale da się go ukształtować. Dzięki prowadzeniu bloga, dopracowała swoją garderobę, ograniczyła ilość ubrań i doszła do wniosku, że skromność jest lepszym drogowskazem niż rozrzutność. Jak już wcześniej wspomniałam, nie jest to kolejna typowa książka o modzie, lecz pięknie wydany poradnik, który z pewnością wiele zmieni w życiu czytelniczek.

Gorąco polecam Elementarz Stylu Katarzyny Tusk i jej fantastyczny blog makelifeeasier.pl

Katarzyna Kmieć-Krzewniak

 

 

 

 

Przepis na Sukces Ewy Chodakowskiej w GermAnglo

Witajcie!

Od dziś na moim blogu będziecie mogli znaleźć już nie tylko ciekawostki związane z językami obcymi, polecane przeze mnie pomoce dydaktyczne, czy opisy projektów tłumaczeniowych, w których brałam udział. Dzięki uprzejmości kilku wspaniałych firm i osób, które dobrze znacie z mediów, otrzymuję ostatnio naprawdę wartościowe poradniki, które czytam z zapartym tchem. Jak już się pewnie domyślacie, będę dzieliła się z wami moimi wrażeniami po lekturze każdej z tych książek. Cykl krótkich recenzji zacznę od „Przepisu na Sukces” autorstwa pani Ewy Chodakowskiej. Myślę, że każdy z was dobrze zna tę niezwykle ambitną polską trenerkę fitness, która swoją ogromną pasją do zdrowego stylu życia zaraziła już niemal całą Polskę.

 

przepis

 

Autor: Ewa Chodakowska, Lefteris Kavoukis

Wydawnictwo: K.E. Liber www.keliber.com.pl

Oficjalna strona trenerki: www.ewachodakowska.pl

Czemu  pani Ewa zawdzięcza swój tytułowy sukces?

Na to nurtujące wielu z nas pytanie, odpowiada już na początku swojego trzeciego bestsellera. Osiągnęła tak wiele dzięki ogromnej motywacji, wytrwałości, odpowiedniej diecie, aktywności fizycznej i regeneracji. Wydaje się to wprawdzie na pierwszy rzut oka dość banalne, ale….  właśnie o to chodzi! Autorka daje nam jasno do zrozumienia, że recepta na sukces jest bardzo prosta, ale niestety zbyt łatwo i szybko odpuszczamy, brakuje nam silnej woli i często nie potrafimy być konsekwentni w działaniu oraz swoich postanowieniach. Powinniśmy więc zmienić swoje nastawienie i zrozumieć, jak ważna jest systematyczność. Starania tylko od ‚wielkiego dzwonu’ nie przyniosą nam żadnych spektakularnych efektów. Szczególnie jeśli mowa o zdrowiu! Pani Ewa osiągnęła (i cały czas osiąga) tak wiele, ponieważ jest osobą zdeterminowaną, która nie pozwala sobie na żadną taryfę ulgową.

Od czego powinno się zacząć pracę nad sobą ?

Większość  z nas uważa, że odżywia się bardzo zdrowo. W końcu jemy jakieś owoce, warzywka, pijemy soki, nie faszerujemy się codziennie śmieciowym jedzeniem, więc o co tyle szumu? Wszystko jest przecież OK!  Autorka sugeruje, by na początku zdjąć te różowe okulary i spróbować obiektywnie ocenić, czy  rzeczywiście odżywiamy się  prawidło. Dzięki krótkiej ankiecie, którą znajdziemy w pierwszym rozdziale, dowiemy się już mniej więcej, na czym tak naprawdę stoimy. Przyznam, że nie do końca ‚chciało mi się’ odpowiadać na te 27 pytań. Na szczęście jakoś się zmobilizowałam i dzięki temu…cała prawda wyszła na jaw. Okazało się, że mam jednak sporo złych przyzwyczajeń i już wiem, co powinnam zmienić i nad czym popracować.

Częste błędy, które popełniamy 

Pani Ewa Chodakowska wymienia  w swojej książce wiele nawyków, które nie pozwalają nam zdrowo się odżywiać. Przedstawię wam te z nich, które szczególnie zapadły mi w pamięć:

-Jedzenie podczas oglądania telewizji. Gdy nie skupiamy swojej uwagi na posiłku, lecz na innych  czynnościach, tracimy kontrolę nad tym, ile już zjedliśmy.

-Jedzenie głównie tego, co nam smakuje, ignorując wartości odżywcze.

-Stosowanie co miesiąc innej diety.

-Picie  słodkich napojów, w tym soków z kartonu, które zawierają mnóstwo ukrytych kalorii (nawet takich niepozornych soczków marchwiowych dla dzieci!!!).

– Jedzenie słodkości w walce z chandrą.  Szczerze mówiąc, to akurat zawsze mnie dziwiło. Gdy coś mnie gryzie lub mam bardzo zły nastrój, jest to chyba ostatnia rzecz, na którą mam ochotę. Znam jednak wiele osób, które ‚zajadają’ swoje dołki psychiczne słodyczami. Zauważyłam także, że  konsumpcja dużej ilości lodów po kłótni z partnerem to już niemal standardowa scena w komediach romantycznych 🙂

Co jeszcze zawiera książka Przepis na Sukces?

Poza 150 pomysłowymi przepisami kulinarnymi, znajdziemy w książce omówione szczegółowo piramidy żywieniowe i garść wiedzy dotyczącej odżywiania, w tym oczywiście wyjaśnienie podstawowych terminów. Dowiemy się także m.in:

-w jakich pokarmach znajdziemy najwięcej niezbędnych dla zdrowia witamin oraz przeciwutleniaczy

– jakie tłuszcze są naszym sprzymierzeńcem, a jakich należy unikać lub ograniczać do minimum

-dlaczego to właśnie oliwa z oliwek jest ulubionym produktem trenerki oraz jakim praktycznym zasadom zdrowego odżywiania  wierna jest już od bardzo dawna

– dlaczego trzeba uważać na produkty light, slim, fit itp ( Uwaga!!! możecie doznać szoku, podobnie jak ja!)

-jakimi produktami warto zapełnić swoją lodówkę

-jakie jest nasze zapotrzebowanie energetyczne

-jak wyglądać może przykładowy jadłospis

Książka zawiera również:

-opis treningu na płaski brzuch i szczupłą talię wraz ze zdjęciami

-DVD z treningiem na płaski brzuch

oraz wiele innych naprawdę ciekawych  rzeczy.

A teraz uwaga! Attention, please!  Które „Przepisy na Sukces” pani Ewy Chodakowskiej  szczególnie przypadły do gustu Katarzynie Kmieć- Krzewniak ?:)

Oto one:

-potrawka z bakłażana i świeżych pomidorów (str. 150)

-zielone smoothie ze szpinakiem i gruszką (str. 112)

-waniliowy twarożek z pomarańczą i miodem (str. 60)

-szaszłyki rybno-warzywne z bazylią i tymiankiem (str. 130)

 

Książka ta bardzo mile mnie zaskoczyła. Okazało się, że poza licznymi przepisami, znajdują się w niej  wskazówki dotyczące zdrowego odżywiania i przydatne ćwiczenia na ‚newralgiczne’ partie ciała 🙂

Gorąco polecam  Przepis na Sukces i życzę mnóstwo dobrej zabawy podczas treningów z panią Ewą Chodakowską.

Katarzyna Kmieć-Krzewniak

 

 

 

 

 

Gammon and spinach to bujda na resorach :) czyli fajne idiomy związane z jedzeniem

Witajcie w pierwszą listopadową niedzielę!

Niektórzy z was już wiedzą, że bardzo lubię angielskie i amerykańskie idiomy. Po umieszczeniu kilku ulubionych w jednym z moich pierwszych wpisów, otrzymałam prośbę od uczniów, by wypisać ich jeszcze trochę więcej. Postanowiłam więc przygotować wam listę dość fajnych i przydatnych idiomów związanych z jedzeniem:

 

groceries-1343147__180

 

 

apple of one’s eye – czyjeś oczko w głowie

butter somebody up – podlizywać się komuś

soup up – podrasować coś, ‚stuningować’ 😉

tough cookie – twarda sztuka

spill the beans – wyjawić sekret

go nuts – zwariować

couch potato – telewizyjny maniak

hard nut to crack – twardy orzech do zgryzienia

hot potato – kontrowersyjny temat

piece of cake – łatwizna

for peanuts-za niewielkie pieniądze

apple sauce – oszustwo

full of beans- pełen werwy, radości

butter one’s bread on both sides- dobrze wykorzystać nadarzająca się okazję

not to care a bean- gwizdać na coś, nie dbać o coś

pull somebody’s bacon out of the fire- narażać się dla kogoś

gammon and spinach-bujda na resorach :))

eat the leek-przełknąć zniewagę

nutty as a fruitcake – zupełnie zwariowany

apple-pie order- idealny porządek

go humble pie- upokarzać się

quarrel with one’s bread and butter- działać na własną szkodę

not to have a sausauge- nie mieć grosza przy duszy

bring home the bacon- zarabiać na utrzymanie rodziny

top banana- najważniejsza osoba

upset the apple cart -popsuć szyki

 

Miłej nauki!  It’s a piece of cake!

Zrozum mowę ciała!

Drodzy czytelnicy!

Zrozum mowę ciała  wydawnictwa Wiedza Powszechna to pierwsza książka, której przekład zlecono mojej firmie, więc mam  do niej ogromny sentyment.

 

 

9046c5f651cabcbf528e15bb3e579c7e

Polecam ją z całego serca, ponieważ to właśnie dzięki niej nauczyć się można szybko i trafnie analizować czyjeś zachowanie, co przydaje się w różnych sytuacjach.Warto również dodać, że  Lillian Glass, autorka wspomnianego poradnika, jest szanowanym ekspertem w dziedzinie komunikacji i języka ciała.

Miłego czytania!

 

 

Lassie, wróć!

Drodzy Germangliści 😉 !

Kilka miesięcy temu spełniło się jedno z moich największych marzeń. Na rynku pojawiła się przetłumaczona przeze mnie lektura szkolna pt. „Lassie, wróć” wydawnictwa Greg.  Praca nad tą książką była dla mnie ogromną przyjemnością i wyróżnieniem. Bardzo się cieszę, że mogłam wziąć udział w tak ciekawym projekcie.

lassie-wroc-twarda-oprawa-kolor-kreda_lkolelassie-wroc-kolor-kreda_lkle

Autor: Eric Knight

Tłumaczenie: Katarzyna Kmieć-Krzewniak

Wydawnictwo : Greg   http://www.greg.pl/

Miłej lektury ! 😉

 

Podręcznik Skautingu

Moi Drodzy,

prowadzę ten blog zaledwie od końca sierpnia, ale moja miłość do  tłumaczeń trwa  o wiele dłużej. Postanowiłam więc zaprezentować Wam jeszcze kilka książek, których przekład zlecono mojej firmie jakiś czas temu. Pozwólcie, że ten wpis poświęcę książce wydawnictwa Wiedza Powszechna pt. Podręcznik Skautingu  (tytuł oryginału: Outdoor Adventure Manual)2af59f2945c2697cfe811ed01e76839f

Gdy wspomniane wydawnictwo, z którym nota bene uwielbiam współpracować, zaproponowało mi przekład tej pozycji, przeszedł mi po plecach dreszcz. Jednak szybko okazało się, że praca nad tą książką to nie tylko wyzwanie, ale przede wszystkim… duża przyjemność. Wcześniej nie mogłam zrozumieć, co może być fajnego w biwakowaniu. Gdy ktoś ze znajomych wspominał, że woli spędzać urlop ‚w symbiozie z naturą’  niż w  ‚cywilizowanych warunkach’, uznawałam taką osobę za, delikatnie mówiąc, nieco ekscentryczną. Tłumacząc jednak tę książkę, szybko zrozumiałam, że musi to być  naprawdę wspaniała przygoda. Nie będę tu oczywiście nikomu mydlić oczu i twierdzić, że każdy człowiek bez żadnego przygotowania i wiedzy,  zachwycony będzie wyprawą na łono natury, z dala od wszelkich współczesnych udogodnień. Tak różowo oczywiście nie jest. Jeśli jednak dysponujemy już pewną wiedzą i orientujemy się, choć teoretycznie, jak poradzić sobie w pewnych niecodziennych sytuacjach, wyprawa okazać się może  strzałem w dziesiątkę. Dzięki Podręcznikowi Skautingu dowiemy się m.in:

-jak przygotować się do takiej wyprawy (jaki namiot powinniśmy wybrać, co dokładnie spakować itp)

-jak korzystać i interpretować mapy (nie dla wszystkich jest to takie łatwe)

-jak obchodzić się odpowiednio z ważnymi narzędziami i gadżetami

-jak nawiązywać łączność i wysyłać sygnały

-jak udzielić pierwszej pomocy

-jak przygotować posiłek w warunkach ekstremalnych

 

Myślę, że dzięki takiemu ‚zastrzykowi’ wiedzy i wskazówek, wielu z was stanie się prawdziwymi fanami skautingu.

Gorąco Polecam !

 

Tytuł oryginału: Outdoor Adventure Manual

Tłumaczenie: Katarzyna Kmieć-Krzewniak

Konsultacja merytoryczna i dostosowanie tekstu do polskich realiów:

Łukasz Jędrasiak Skauting.pl

Wydawnictwo: Wiedza Powszechna

Rok wydania: 2016

 

 

 

 

 

 

 

Angielski w firmie

Drodzy Czytelnicy!

Tym razem przedstawiam Wam najnowszą pozycję wydawnictwa Wiedza Powszechna :  Angielski w firmie.  Podręcznik multimedialny. 

angielski-w-firmie

 

Jest to publikacja autorstwa p. Barbary Rusin prezentująca m.in. wiele przydatnych zwrotów, które wykorzystać można na co dzień  w pracy i nie tylko. Poproszono mnie o dokonanie korekty językowej tego podręcznika, dzięki czemu wnikliwie zapoznałam się z jego treścią i mogę Wam trochę o nim ‚opowiedzieć’.

Do kogo skierowana jest ta książka?

Wbrew pozorom nie tylko do właścicieli i pracowników firm. Jest to bowiem także świetna propozycja dla: studentów,  uczniów szkół ponadgimnazjalnych o profilu ekonomicznym, lektorów prowadzących specjalistyczne kursy językowe oraz osób przygotowujących się do  egzaminów państwowych.

Co dokładnie zawiera ?

-przydatne słownictwo, wyrażenia i zwroty

-przykłady zdań wraz z ich tłumaczeniem

-liczne ćwiczenia interaktywne

-przykłady biznesowej korespondencji e-mailowej

Warto wspomnieć, że książka zawiera aż 11 rozdziałów:

-Dyrekcja

-Księgowość i finanse

-Dział inżynieryjny

-Dział informatyczny

-Dział kadr

-Logistyka

-Produkcja

-Dział zakupów

-Dział jakości

-Sprzedaż i marketing

-Sekretariat

Każdy z nich podzielony jest z kolei na cztery części:

-Praktyczne zwroty

-Sprawdź się w konwersacji

-Zadania komunikacyjne

-Korespondencja biznesowa

Dlaczego warto nabyć tę książkę ?

Podręcznik umożliwia doskonalenie wszystkich sprawności

językowych:

-czytania

-słuchania (do podręcznika dołączona jest płyta CD)

-pisania

-mówienia

Książka ta stanowi więc praktyczną pomoc naukową, a skrupulatna praca z nią znacznie zwiększy Waszą  pewność w rozmowach biznesowych i korespondencji.

Gorąco polecam i pozdrawiam!

Katarzyna Kmieć-Krzewniak– korektorka językowa  tekstów angielskich podręcznika multimedialnego Angielski w firmie wydawnictwa Wiedza Powszechna

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Seria książek Superfoods wydawnictwa Illuminatio tłumaczona przez firmę Germ-Anglo

Moi drodzy!

Pozwólcie, że przedstawię wam ‚owoce’ mojej współpracy z wydawnictwem Illuminatio. Już teraz dostępne są w sprzedaży następujące tytuły, które miałam okazję tłumaczyć na j. polski. Gorąco polecam !:

chia   unnamed-21-300x448kokos_v02_front_72_dpi-300x448-1

 

Dzięki powyższym publikacjom dowiecie się, jak wspaniałe i zdrowe dania przyrządzić można z nasion chia, kokosa oraz jarmużu. Zachęcam do lektury!

 

Katarzyna Kmieć-Krzewniak

 

Bim Bom na językach

Dzisiaj chciałabym przedstawić wam kolejną propozycję wydawnictwa Granna. Jest to BIM BOM– Gra o dźwiękach dla 1-4 dzieci w wieku 4-8 lat.

 

1e6d54d4fecba7f7b700c8f79e200d63_gr

Pudełko zawiera 4 dwustronne plansze, 32 kółeczka z rysunkami różnych przedmiotów i ludzi, płytę CD oraz instrukcję.  Po jednej stronie planszy znajduje się obrazek przedstawiający WIEŚ, PRZEDSZKOLE, ULICĘ lub FILHARMONIĘ, do którego pasuje tematycznie aż 8 kółeczek. Po drugiej stronie planszy zobaczycie grupy przedmiotów. Są to: ZWIERZĘTA, TECHNIKA, INSTRUMENTY i MAŁA ORKIESTRA. Do każdej grupy pasuje  6 kółeczek. Zawartość pudełeczka wykorzystać możecie do różnych gier i zabaw z dziećmi. Pozwólcie, że skupię się tutaj na jednej z trzech propozycji wydawnictwa Granna. Oto zasady:

(…) Każdy z graczy ma przed sobą planszę z dużym obrazkiem. Wszystkie kółeczka odwracamy obrazkami do góry. Puszczamy płytę CD. Z odtwarzacza płynie pierwszy dźwięk. Jeśli gracz usłyszy dźwięk, który wydaje przedmiot znajdujący się na jego obrazku, może zabrać kółeczko z tym przedmiotem ze stołu i położyć je w odpowiednim miejscu na planszy. Wygrywa ten, kto ułoży najwięcej kółeczek.

Na zajęciach językowych w GermAnglo, wzbogacam jeszcze nieco ten wariant. Proszę ucznia, by za każdym razem nazywał po angielsku/niemiecku przedmiot, który akurat widnieje w kółeczku. Jeśli  nie uczył się wcześniej tych słów, przygotowuję mały słowniczek na tablicy lub na kartce. Po zakończeniu  zabawy, ćwiczę  z nim nowe słówka i staram się, by zapamiętał jak najwięcej z nich. Czytamy je wspólnie kilka razy na głos, a następnie przykrywam tłumaczenia i sprawdzam, co zapamiętał. Jeśli zostaje jeszcze trochę czasu wrzucam wszystkie kółeczka do małego woreczka. Zadaniem ucznia jest wylosowanie kilku z nich i  zapisywanie kolejno na tablicy. Celem jest oczywiście wyćwiczenie pisowni.  Na następnej lekcji bawimy się w wisielca w ramach powtórzenia materiału 🙂 Losujemy z woreczka kółeczko (nie pokazujemy go oczywiście drugiej osobie), rysujemy na tablicy/kartce tyle kreseczek, ile liter ma dany wyraz w j.angielskim/ niemieckim i czekamy na podawanie liter (najlepiej również w j.angielskim/niemieckim). Co następuje w przypadku podania niewłaściwej litery przez drugiego gracza, z pewnością wiecie. Myślę, że większość z was bawiła się kiedyś w tę popularną grę.

Dzięki takiemu dość prostemu zabiegowi z wykorzystaniem gry BIM BOM, która została nota bene wyróżniona w konkursie ŚWIAT PRZYJAZNY DZIECKU (zorganizowanym przez KOPD w 2010r.), lekcja staje się nie tylko bardzo wciągająca, ale także efektywna. Gorąco i szczerze polecam!

 

W co się ubrać????

Spokojnie! Nie będę wam tutaj w żadnym wypadku pisała, w co powinniście ubierać się w tym sezonie, a co jest  passé :).  Zaprezentuję wam natomiast bardzo ciekawą grę. Jeśli jesteście nauczycielami lub rodzicami dzieci, które rozpoczynają swoją wielką przygodę z j.angielskim lub niemieckim,  ten wpis kieruję właśnie do was. Jak wiecie, dzieci uwielbiają różne gry i zabawy. Najchętniej poświęcałyby im każdą minutę swojego życia. Wykorzystajcie to, by ‚przemycić’ im jakieś obcojęzyczne wyrazy i zwroty! Dobrą informacją jest to, że nie musicie w tym celu dysponować jedynie drogimi grami służącymi stricte do nauki danego języka. Wiele polskich gier nadaje się do tego wręcz idealnie.  W co się ubrać? wydawnictwa Granna  to  naprawdę fajna i przydatna gra,  którą wzbogacam swoje lekcje w GermAnglo:

356ac080be0d0be00a95ebd42ba2575a_gr

W pudełeczku znajdziecie  8 laleczek, 12 kartoników ze strojami, 54 ubranka i oczywiście instrukcję, w której opisane są 2 warianty gry – dla dzieci młodszych i starszych. Celem zabawy jest (w uproszczeniu) jak najszybsze ubranie swoich postaci w odpowiedni sposób. Jeśli  chcecie nauczyć  dziecko/ dzieci  nazw ubrań/kolorów w j.angielskim lub niemieckim, warto to wypróbować ! Uczniowie chętnie i szybko przyswoją sobie nowe słownictwo, jeśli wprowadzicie  im je podczas wciągającej gry. Gdy dziecko ubierze swoje postaci, może opisać ich strój w obcym języku np. He is wearing a blue T-shirt, black shoes and colourful socks.  Nie trzeba oczywiście za każdym razem grywać  w tę grę według zasad, które opisane zostały w instrukcji. Dzięki swojej prostocie, produkt otwiera  przed wami wachlarz naprawdę wielu możliwości, więc można wykazać się kreatywnością i ‚wdrożyć’ też własne pomysły:) Zawartość pudełeczka posłużyć wam może również do wielu prostych ćwiczeń, które z pewnością spodobają się  dzieciom. Możecie np. wrzucić do jakiegoś woreczka wszystkie karteczki z ubraniami, zawiązać uczniom oczy i poprosić o wylosowanie z niego jednego kartonika. Zadaniem będzie odgadnięcie po kształcie, jaka to część garderoby i podanie jej obcojęzycznej nazwy. Ponieważ dzieci uwielbią rysować, mogą także po odgadnięciu  kilku kartoników, naszkicować siebie/ kolegę/postać z bajki w stroju, który składać się będzie właśnie z tych elementów.  Może się oczywiście okazać, że te ubrania w ogóle do siebie nie pasują, ale właśnie dzięki temu, będzie jeszcze większa frajda i dużo śmiechu.  Po narysowaniu tak ‚dziwnie’ ubranej osoby, dziecko postara się jak najprościej opisać, co ma na sobie jego postać w języku, którego się uczy. Nauczyciel/ rodzic może dla ułatwienia zapisywać trudniejsze słówka/zwroty na tablicy/kartce lub wielokrotnie je powtarzać przy różnych okazjach, by dziecko nie miało żadnych problemów z opisem. Wydawnictwo Granna posiada w swojej ofercie naprawdę wiele gier, w które można bawić się  w języku obcym lub wykorzystywać do licznych ćwiczeń na zajęciach z nauczycielem/ podczas ćwiczeń z rodzicami. Oto przykłady: Cztery Pory Roku, Tańcowała Igła z Nitką, Zwierzaki, Muffinki, Gacek gdzie jesteś, Sombrero czy melonik?. Jeśli organizujecie czasem imprezy urodzinowe dla dzieci, można również zachęcać je do zabawy w j.obcym, oferując np. drobne upominki dla zwycięzców (np. naklejka, lizak itp). Taki zabieg prawdopodobnie odpowiednio je zmotywuje, dzięki czemu połączą przyjemne z pożytecznym. Żeby gra w miarę sprawnie przebiegała, warto  ją oczywiście monitorować i, w razie konieczności, służyć pomocą językową.

 

Jak już wspomniałam, naprawdę warto wykorzystywać gry w nauczaniu dzieci, gdyż dzięki temu szybciej zapamiętują  podstawowe słownictwo, a nauka nie kojarzy im się z nudą.  Pamiętajcie, że budowanie pozytywnego nastawienia do języka obcego procentuje szybciej niż mogłoby się wydawać!

 

 

 

 

Angielski dla starszaka

Pewnie myśleliście, że skupiam się tylko na ciekawych pomocach naukowych dla nastolatków i osób dorosłych. Pozwólcie więc, że was zaskoczę. Tym razem mam przed sobą coś dla  nieco młodszych 🙂   Są to fiszki obrazkowe… dla starszaka!

angielski-dla-starszaka-fiszki-71611161

Pudełeczko zawiera 50 kolorowych kart, a na nich 50 podstawowych słówek, które powinno znać każde dziecko. Po jednej stronie  znajdują się słówka w j.polskim, a po drugiej  w  j.angielskim. Do pobrania po wpisaniu kodu są także nagrania mp3, program PC i scenariusze gier. Zajrzyjcie tam koniecznie!

FO_100AS_20130923 (1)

 

Dlaczego warto wykorzystywać fiszki i nagrania w nauczaniu dzieci?

Nie jest tajemnicą, że dzieci najchętniej i najefektywniej uczą się poprzez zabawę, angażując w nią wszystkie zmysły. Lubią wszelkiego rodzaju puzzle, układanki, klocki, karty itp. Ponieważ umysł w młodym wieku jest niezwykle chłonny, należy wplatać w te różne zabawy obcojęzyczne słówka i zwroty. Na świetne efekty tego zabiegu nie trzeba będzie długo czekać. Jeśli chodzi o nagrania, które macie do dyspozycji po wpisaniu kodu, nie musicie męczyć nimi dzieci, każąc im na siłę powtarzać wszystko to, co usłyszą. Dobry rezultat uzyskacie również wtedy, gdy nagrania staną się choćby  tłem do czynności, które dzieci w danym momencie wykonują. Gdy wasz ‚skarb’ rysuje, je, lepi z plasteliny czy bawi się lalkami, może przecież w tle słyszeć to, co mu puścicie, i chcąc nie chcąc, wiele z tego zapamięta.

Gorąco polecam ten produkt i zachęcam do jak najwcześniejszego ‚otaczania’ dzieci  językiem obcym.

 

 

Rozmówki

Jeśli nie lubicie zabierać ze sobą ciężkich książek, a jednocześnie chcielibyście jakoś spożytkować wolne chwile podczas podróży, proponuję wam zakup pewnego niezbędnika podróżnika 2 w 1 (rozmówki+ karty).  Jest to oczywiście kolejna fiszkowa propozycja wydawnictwa Cztery Głowy:

rozmowki-angielskie-karty-do-gry-71611435

Dzięki połączeniu  praktycznych rozmówek i klasycznych 55-listkowych kart do gry, uprzyjemnicie sobie czas i nauczycie się aż 320 praktycznych słów i zwrotów związanych z podróżą, zakwaterowaniem czy też zakupami. Uważam, że jest to świetny pomysł, ponieważ możecie zapamiętać całkiem sporo podczas jakiejś klasycznej karcianej zabawy. Angielskie zwroty macie bowiem cały czas przed oczami, i to wraz z wymową! Oczywiście warto też poświęcić trochę czasu  samej nauce i licznym powtórkom, ponieważ wtedy efekty będą o wiele lepsze.

Czego można nauczyć się dzięki tym fiszkom?

Otóż dzięki nim nauczycie się m.in:

-przedstawiać

-witać i żegnać

-pytać o : samopoczucie, cenę, możliwość wynajmu czegoś, położenie danego miejsca, zakwaterowanie, drogę

-prosić o: pomoc, pozwolenie, podwiezienie w dane miejsce, rachunek

-zgadzać na coś i odmawiać czegoś

-zamawiać jedzenie

-składać reklamację

50AR14_karty

Warto też wspomnieć o naprawdę atrakcyjnej cenie tego produktu. Fiszki te kosztują dosłownie …kilka złotych! Zapraszam więc do zakupów na stronie www.fiszki.pl !

Matura ustna z j.angielskiego

Czas na krótką prezentację czegoś, co pomoże niektórym z was przygotować się do matury ustnej z j.angielskiego. Przed wami fiszki, które zdążyłam już bardzo dokładnie przejrzeć i przetestować. Dzięki nim nauczycie się 700 słów i zwrotów,  zapewniając sobie lepszy wynik z egzaminu. Po starannym treningu z fiszkami na pewno ładniej wyrazicie swoją opinię na dany temat, sprawnie opiszecie obrazek, udzielicie komuś niezbędnych informacji, przeprowadzicie proste negocjacje itd

 

fiszki-angielski-matura-ustna-71611288

Pamiętajcie jednak, że wasza przygoda z j.angielskim raczej nie skończy się wraz z otrzymaniem świadectwa. Wiedza, którą zdobędziecie m.in. dzięki fiszkom przyda się wam  najprawdopodobniej także na studiach i w pracy!

Oto wykaz kategorii tematycznych, które mówią już  same za siebie:

-rozpoczynanie i kończenie rozmowy

-pytanie o informację, uzyskiwanie i udzielanie informacji

-relacjonowanie wydarzeń

-składanie, akceptowanie i odrzucanie ofert

-negocjowanie, przyznawanie racji i brak zgody

-udzielanie rad

-prośba o powtórzenie

-opisywanie obrazka

-wybór i preferencje

-opinie

-wypełniacze

-wyrażenia łączące

 

W pudełku znajdziecie:

 

  • 300 karteczek
  • kod do 300 plików mp3
  • 3 przegródki (1, 2, 3)
  • etui, dzięki któremu będziecie mogli zabierać wybrane słówka i zwroty, dokąd chcecie
  • kartonik o nazwie ‚opanowany materiał’

W przypadku fiszek do matury ustnej, należy uzupełnić karteczkami przegródkę 1, patrząc najpierw na polską, a następnie -na drugą, obcojęzyczną stronę. Czytacie polskie hasła, starając się przetłumaczyć je na j,angielski. Jeśli nie udało się zrobić tego bezbłędnie, przekładacie fiszkę na koniec przegródki 1. Jeśli natomiast tłumaczenie jest poprawne, przekładacie ją do przegródki 2. Gdy przegródka 2 zapełni się fiszkami, sprawdzacie metodą quizu, czy nadal pamiętacie tłumaczenie haseł.  Jeśli coś poszło nie  tak, jak powinno, fiszka powraca na koniec przegródki 1. Jeśli udzieliliście poprawnej odpowiedzi, wędruje ona do przegródki 3. Jeśli przetłumaczyliście bez pomyłki treść fiszki z przegródki 3, ‚dotarliście do celu’ i materiał został opanowany! Pamiętajcie jednak, że warto w wolnej chwili przejść  przez ten cały  ‚proces’ ponownie, ponieważ niektóre rzeczy po jakimś czasie trudniej ‚przywołać. Powtórki są  po prostu konieczne!  Myślę, że każdy z was już zauważył, jak trudno jest czasem przypomnieć sobie coś, co  jeszcze kilka tygodni temu miało się wykute na blachę. Zazwyczaj jednak wystarczy szybkie powtórzenie i znów ‚jesteśmy w grze’. Tak to już jest z ludzką pamięcią 😉

Gorąco polecam wam fiszki do matury ustnej  i jednocześnie zachęcam do częstych powtórek oraz rozmów w j.angielskim!

 

 

Angielski w podróży

Nowy tydzień rozpoczynam …nowymi fiszkami, które chciałabym wam gorąco polecić – Angielski w podróży od podstaw A1.

angielski-w-podrozy-od-podstaw-71611511

Pudełeczko, które mam przed sobą, zawiera :

-aż …250 fiszek z zabawnymi rysunkami, które ułatwiają zapamiętywanie wielu słów i zwrotów z następujących  dziedzin: podróże i transport, ruch i położenie, kraje i narodowości, natura i ekologia, kalendarz i pogoda, rośliny i zwierzęta.

angielski-w-podrozy-od-podstaw-71611511_2

 

– 50 kart z ćwiczeniami (testami i krzyżówkami)

– kod do 50 minut nagrań mp3, dzięki którym usłyszycie  i wyćwiczycie poprawną wymowę wprowadzanego materiału

–  2 przekładki (czerwoną i zieloną). Pierwsza z nich nosi nazwę NAUKA, natomiast druga-UMIEM. Wprawdzie wyjaśniałam już w poprzednich wpisach, jak przebiegać powinna praca z memoboxem, ale z myślą o osobach, które ich nie czytały, opiszę  te zasady jeszcze raz. Otóż na początku obie przegródki znajdują się za fiszkami. Wybieracie sobie 1 fiszkę i zapamiętujecie jej treść. Następnie umieszczacie ją za czerwonym kartonikiem. Gdy kilkanaście fiszek znajdzie się już pomiędzy przegródkami, rozpoczynacie quiz. Wydawnictwo zaleca, by zaczekać z tym do następnego dnia, ale nie jest to konieczność. Quiz polega na tym, że wyjmujecie fiszkę i sprawdzacie, czy jesteście  w stanie poprawnie przetłumaczyć hasła, które się na niej znajdują. Jeśli macie z tym problem- fiszka wraca tam, gdzie była wcześniej. W przypadku poprawnego tłumaczenia, wędruje ona oczywiście za zieloną przekładkę. Quiz trwa do momentu, gdy między przegródkami nie będzie już żadnej karteczki. Następnie zabieramy się za fiszki sprzed czerwonej przegródki, ale uczymy się ich jak zwykle do momentu, gdy pomiędzy kolorowymi kartonikami będzie kilkanaście (albo trochę więcej) fiszek. Kolejnym krokiem jest wspomniany wyżej quiz. Celem jest to, by wszystkie fiszki znalazły się za zieloną przekładką.

 

angielski-w-podrozy-od-podstaw-71611511_1

Wydawało mi się do tej pory, że nauka ‚metodą fiszkową’ polega jedynie na czytaniu, tłumaczeniu i przekładaniu karteczek za przegródki, co jest oczywiście ponad wszelką wątpliwość  i tak efektywne. Jednak byłam w błędzie. Pomysł autorów, by umieścić w pudełeczku także liczne ćwiczenia uważam za strzał w dziesiątkę.  Na odwrocie każdej takiej karteczki widnieje poprawne rozwiązanie, więc jest się  w stanie sprawdzić, czy wykonało się dane zadanie właściwie.

Dlaczego tak naprawdę warto korzystać z dobrodziejstw fiszek Angielski w podróży?

Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta. Dzięki nim podróże zagraniczne staną się dla was łatwiejsze i przyjemniejsze, ponieważ ograniczycie do minimum stres związany z komunikacją. Im bardziej ‚przyłożycie się’ do nauki przy pomocy memoboxa, tym pewniej poczujecie się w obcym kraju,  ponieważ :

-szybciej rozwiążecie ewentualne problemy np. w hotelu czy na lotnisku

-dogadacie się ze sprzedawcami podczas zakupów

-zrozumiecie z grubsza opisy zabytków podczas zwiedzania

-w razie potrzeby bez problemu zapytacie  o drogę

-łatwiej nawiążecie nowe znajomości

Czy zabiegany człowiek znajdzie czas na naukę? W końcu większość z nas ma masę codziennych obowiązków do spełnienia!

Moim zdaniem…znajdzie! Jeśli komuś naprawdę zależy na tym, by poczynić jakieś postępy, ma silną motywację, to wykorzysta każdą bezczynną chwilę (np. na przystanku) lub wygospodaruje  odrobinę czasu choćby przed pójściem spać.  Najważniejsza jest samodyscyplina i przede wszystkim chęci. Całkowity brak czasu to często po prostu zwyczajna wymówka osoby, która nie jest w stanie się do czegoś zmobilizować. Wiem to po sobie:) Zresztą nie jest to przecież żadne odkrycie.

Warto spróbować, ale…

Nie będę wam tutaj mydlić oczu, że staniecie się mistrzami bez żadnego wysiłku. Nie wierzę w takie cuda i wam też nie radzę, bo przeżyjecie tylko niezłe rozczarowanie. Piszę o tym nie tylko w odniesieniu do fiszek, ale też innych produktów do nauki języków obcych. Musicie dać coś z siebie, skupić się na nauce i  postawić, mimo wszystko, na systematyczność. Bez tego trudno oczekiwać, że osiągnie się upragnione efekty. Takie rzeczy tylko w…reklamach (=bajkach) .  Weźcie to sobie do serca i…. biegusiem po fiszki 🙂

 

 

 

 

Poznajemy Niemcy!

W ten piękny słoneczny poranek przedstawiam wam Fiszki- Poznaj Niemcy wydawnictwa Cztery Głowy :

.poznaj-niemcy-niemiecki-71611309

 

Dlaczego warto z  nich korzystać?

Myślę, że są wśród was także osoby, które startują  w różnych konkursach, na których wymagana jest wiedza z geografii, historii, kultury, a nawet polityki krajów niemieckojęzycznych.  Fiszki pomogą wam szybko przyswoić wiele istotnych faktów i ciekawostek. Dzięki nim nie będziecie musieli szukać każdego drobiazgu w Internecie, ponieważ większość przydatnych rzeczy znajdziecie w swoim małym pudełeczku. Warto  oczywiście poszerzać swoje horyzonty nie tylko ‚z okazji’ konkursów czy egzaminów :).

Zaletą tych fiszek jest to, że po jednej stronie mamy informacje w j. polskim, a po drugiej tłumaczenie na j.niemiecki. W zależności od potrzeb możemy wykorzystywać wybraną przez siebie wersję językową. Najlepiej jednak korzystać z obu jednocześnie, by poza przyswajaniem faktów, ćwiczyć język i móc łatwo testować swoją wiedzę z wykorzystaniem tzw. memoboxa z przegródkami.

Jak korzystać z fiszek?

Po otwarciu  pudełeczka zobaczycie kod, który należy wpisać na stronie fiszki.pl/gratismp3. Dzięki temu uzyskacie dostęp do wielu nagrań. Pudełeczko zawiera aż 100 kartoników i dwie przekładki o nazwach NAUKA i UMIEM. Dzięki temu można łatwo wyselekcjonować to, co sprawia największe trudności i zapewnić sobie optymalną liczbę powtórzeń. Bierzemy przykładowo do ręki karteczkę z napisem : protestancki i zdaniem: Marcin Luter założył Kościół protestancki w Niemczech i przetłumaczył Biblię na język niemiecki. Staramy się zapamiętać tę informację i zerknąć na tłumaczenie. Karteczkę wkładamy między przekładkę nauka i umiem. Jeśli jednak uznamy, że zawartość karteczki jest nam już od dawna dobrze znana, umieszczamy ją od razu  za przekładką umiem. Tak samo robimy z kilkoma /kilkunastoma kolejnymi karteczkami. Gdy pomiędzy przekładkami uzbiera się ok.10- 15 karteczek, rozpoczynamy quiz, czyli sprawdzamy, jak wiele zapamiętaliśmy. Jeśli informacje  z danej karteczki nie zdążyły nam jeszcze zapaść w pamięć, zostaje ona tam, gdzie była. Jeśli natomiast poszło jak z płatka, przechodzi  za przegródkę umiem. Celem jest oczywiście to, by wszystkie karteczki znalazły się z czasem właśnie za tą przegródką. Jest to bardzo fajna zabawa, która naprawdę szybko wciąga. Poza tym pudełeczko z fiszkami jest tak maleńkie, że możemy zabrać je wszędzie i uczyć się także wtedy, gdy zazwyczaj …nie mamy po prostu nic lepszego do roboty. Pomyślcie, ile czasu marnuje przeciętny człowiek w oczekiwaniu np. na autobus czy wizytę lekarską. Można wtedy wyciągnąć swoje maleństwo i wykorzystać ten czas na coś przyjemnego i pożytecznego.