Angielskie idiomy związane z tańcem

Witajcie!

W  nawiązaniu do poprzedniego wpisu, przygotowałam dla Was kilka przykładów idiomów związanych z tańcem.

people-305123__340

Oto one:

to dance at two weddings- robić dwie rzeczy jednocześnie

to make a song and dance about sth- robić z czegoś wielkie halo

to dance to sb’s tune- tańczyć, jak ktoś zagra

to dance on the razor’s edge- kusić los

to dance attendance upon sb- nadskakiwać komuś

to burn up the dance floor- szaleć na parkiecie

to lead sb a merry dance- wyprowadzić kogoś w pole

 

Mam nadzieję, że przypadły Wam do gustu 🙂

Miłego dnia

Katarzyna Kmieć-Krzewniak

 

 

Gammon and spinach to bujda na resorach :) czyli fajne idiomy związane z jedzeniem

Witajcie w pierwszą listopadową niedzielę!

Niektórzy z was już wiedzą, że bardzo lubię angielskie i amerykańskie idiomy. Po umieszczeniu kilku ulubionych w jednym z moich pierwszych wpisów, otrzymałam prośbę od uczniów, by wypisać ich jeszcze trochę więcej. Postanowiłam więc przygotować wam listę dość fajnych i przydatnych idiomów związanych z jedzeniem:

 

groceries-1343147__180

 

 

apple of one’s eye – czyjeś oczko w głowie

butter somebody up – podlizywać się komuś

soup up – podrasować coś, ‚stuningować’ 😉

tough cookie – twarda sztuka

spill the beans – wyjawić sekret

go nuts – zwariować

couch potato – telewizyjny maniak

hard nut to crack – twardy orzech do zgryzienia

hot potato – kontrowersyjny temat

piece of cake – łatwizna

for peanuts-za niewielkie pieniądze

apple sauce – oszustwo

full of beans- pełen werwy, radości

butter one’s bread on both sides- dobrze wykorzystać nadarzająca się okazję

not to care a bean- gwizdać na coś, nie dbać o coś

pull somebody’s bacon out of the fire- narażać się dla kogoś

gammon and spinach-bujda na resorach :))

eat the leek-przełknąć zniewagę

nutty as a fruitcake – zupełnie zwariowany

apple-pie order- idealny porządek

go humble pie- upokarzać się

quarrel with one’s bread and butter- działać na własną szkodę

not to have a sausauge- nie mieć grosza przy duszy

bring home the bacon- zarabiać na utrzymanie rodziny

top banana- najważniejsza osoba

upset the apple cart -popsuć szyki

 

Miłej nauki!  It’s a piece of cake!

Herbatka na celowniku

Pijąc poranną herbatę w  ulubionej filiżance…mojego męża, wpadłam na pomysł, by napisać kilka słów właśnie na temat tego gorącego napoju.

It’s not my cup of tea!!!!

Zacznę od jednego z moich ulubionych idiomów. Część z was z pewnością spotkała się z nim na lekcjach j. angielskiego. Chodzi mi tutaj o: It’s not my cup of tea, który oznacza mniej więcej: to nie moja bajka, nie kręci mnie to, to nie moje klimaty.  Używamy więc tego idiomu wtedy, gdy chcemy podkreślić, że coś nie leży w naszym guście.

Would you like a cuppa?

A teraz coś dla osób gościnnych 🙂 Jeśli chcemy zaproponować   komuś filiżankę herbaty, możemy użyć zwrotu : Would you like a cuppa?

Afternoon tea…skąd się to wzięło?

Wiele osób zastanawia się, skąd właściwie wziął się zwyczaj picia popołudniowej herbaty. Otóż wprowadziła go ponoć Anna Maria Russell  (1783- 1857), czyli księżna Bedford, którą w godzinach popołudniowych dopadał…mały głód 😉 I nic w tym zresztą dziwnego, gdyż w tamtych czasach przerwa pomiędzy lunchem a kolacją  na ciepło była bardzo długa. Wpadła więc na pomysł, by wprowadzić popołudniowe przekąski przy filiżance herbaty. No i ….chwyciło 😉