Niezłe Ziółka w Germ-Anglo

Witajcie!

Być może niektórzy z Was sądzili, że umieszczę tutaj listę moich uczniów, którzy dali mi się we znaki. Otóż nie! Nic z tych rzeczy! Bez obaw 😉

Chciałabym po prostu zaprezentować Wam kolejną grę wydawnictwa Granna, która szybko zdobyła moje serce.

Oto Niezłe Ziółkaniezle

Już na pierwszy rzut oka widać, że gra jest pięknie wydana i aż  chce się zajrzeć do środka.

A co znajdziemy w tym pięknym pudełku? Zobaczcie sami!

ziola

 

 

Jako tłumaczka książek na temat zdrowej żywności, mogę Was zapewnić, że świeżutkie ziółka są niezastąpione w nowoczesnej kuchni, a każdy, kto uważa się za dobrego kucharza,  stara zawsze mieć je pod ręką. Niestety kupując je w sklepie nigdy nie mamy stuprocentowej pewności co do ich jakości, więc warto, w miarę możliwości, sadzić je u siebie. Należy jednak wykazać się sprytem (zarówno na co dzień, jak i w tej grze), by wyczuć najodpowiedniejszy moment i zebrać idealną kompozycje aromatycznych ziółek.

Celem gry jest zdobycie jak najwięcej punktów za odpowiednie działania we własnym i wspólnym ogrodzie.

Grając w Niezłe Ziółka ponad wszelką wątpliwość zapamiętacie, jak mniej więcej wyglądają różne ciekawe rośliny. Ambitnym graczom, którzy uwielbiają zgłębiać tajniki języków obcych, proponuję również sprawdzenie w słowniku wszystkich nazw roślin występujących w grze, zapisanie ich na samoprzylepnych karteczkach i umieszczenie ich na kartach gry. Dzięki temu szybko i bez wysiłku zapamiętacie angielskie/niemieckie nazwy (zwłaszcza jeśli jesteście wzrokowcami), gdyż podczas zabawy będziecie na nie wielokrotnie zerkać.

Przygotowałam dla was już nawet drobną ściągę z j. angielskiego:

estragon- tarragon

szafran- saffron

rozmaryn- rosemary

I jeszcze kilka przykładów w j. niemieckim:

lawenda- der Lavendel

wawrzyn- der Lorbeer

koper- der Dill

Gorąco Polecam Niezłe Ziółka, ponieważ jest to bardzo przyjemna, interesująca  i pożyteczna gra!

Szczegóły dot. zasad  znajdziecie pod linkiem : http://www.granna.pl/katalog-gier/0-wszystkie-gry/301-NIEZLE-ZIOLKA.html

Dobrej zabawy!

Katarzyna Kmieć-Krzewniak

Imionki wydawnictwa Granna w Germ-Anglo

Moi drodzy,

co prawda mamy już wrzesień i ruszyliście ‚radośnie’ do szkół, ale człowiek nie żyje przecież tylko i wyłącznie nauką 🙂 W związku z tym, chciałabym Wam tym razem zaprezentować grę, dzięki której można się nie tylko odprężyć, ale też nieco potrenować pamięć. 

„Imionki” wydawnictwa Granna to rewelacyjny produkt dla osób w różnym wieku, więc możecie śmiało zaprosić do zabawy zarówno kilkuletnie rodzeństwo, nastoletniego kuzyna, rodziców i dziadków. Zasady są naprawdę proste i myślę, że nikt nie będzie miał  najmniejszych problemów z ich zrozumieniem.

 

imionki

Jak pewnie niektórzy z Was wiedzą, uwielbiam ‚bawić się’ słowem, wymyślać przeróżne rymowanki, wierszyki edukacyjne, opowiadania, a nawet nowe słowa. To wszystko sprawia mi ogromną radość, więc jak tylko „Imionki” wpadły w moje ręce i zapoznałam się z opisem tej gry, pomyślałam sobie: ” Super, że stworzono produkt, który  rozwija wyobraźnię i jest tak uniwersalny! Z pewnością sprawdzi się na spotkaniach rodzinnych, na wakacjach i imprezach urodzinowych.”

mi

Przebieg gry

W pudełku znajduje się 55 kart. Należy je przetasować i położyć talię na środku stolika, by każdy miał do niej dostęp. Osoba o najdłuższym imieniu dostąpi zaszczytu rozpoczęcia gry 🙂 Kolejne osoby wykonują ruchy zgodnie z kierunkiem obrotu wskazówek zegara. Każdy gracz  bierze kartę z góry talii i kładzie ją na stos kart odkrytych.  Musi to zrobić w taki sposób, by wszyscy uczestnicy zabawy zapoznali się z wizerunkiem wylosowanego Imionka. Gdy dana postać pojawia się po raz pierwszy podczas rozgrywki, gracz musi nadać mu jakieś fajne imię np. Wielkonosy, Zielony Dziwoląg itp. Jako nauczycielka języka angielskiego i niemieckiego proponowałabym wymyślanie nazw obcojęzycznych np. Mr Crazy Cucumber lub Herr Wassermelone. Nazwy mogą być przeróżne!

Kolejne osoby odsłaniają następne karty. Gdy dany gracz wylosuje Imionka, który został już wcześniej przez kogoś nazwany, zadaniem uczestników gry jest głośne wypowiedzenie  wymyślonego wcześniej imienia. Osoba, która zrobi to najszybciej, otrzyma nie tylko tę kartę, ale także wszystkie inne, które znajdują się pod nią na stosie tych odkrytych. Kolejny gracz odsłania następny obrazek. Może się oczywiście zdarzyć, że nikt nie przypomni sobie danego imienia. W takiej sytuacji zadaniem gracza jest nadanie mu nowej szalonej nazwy. Gra kończy się wtedy, gdy odkryte zostaną wszystkie karty, a zwycięzcą jest oczywiście ten, kto zdobył ich jak najwięcej.

Można wykazać się także jeszcze większą inwencją twórczą i wymyślić własne zasady gry !

Gorąco polecam „Imionki” wydawnictwa Granna, której autorką jest niezwykle pomysłowa osoba, Alena Lebedeva.

http://www.granna.pl/katalog-gier/0-nowosci/298-IMIONKI.html

Katarzyna Kmieć-Krzewniak

 

Bim Bom na językach

Dzisiaj chciałabym przedstawić wam kolejną propozycję wydawnictwa Granna. Jest to BIM BOM– Gra o dźwiękach dla 1-4 dzieci w wieku 4-8 lat.

 

1e6d54d4fecba7f7b700c8f79e200d63_gr

Pudełko zawiera 4 dwustronne plansze, 32 kółeczka z rysunkami różnych przedmiotów i ludzi, płytę CD oraz instrukcję.  Po jednej stronie planszy znajduje się obrazek przedstawiający WIEŚ, PRZEDSZKOLE, ULICĘ lub FILHARMONIĘ, do którego pasuje tematycznie aż 8 kółeczek. Po drugiej stronie planszy zobaczycie grupy przedmiotów. Są to: ZWIERZĘTA, TECHNIKA, INSTRUMENTY i MAŁA ORKIESTRA. Do każdej grupy pasuje  6 kółeczek. Zawartość pudełeczka wykorzystać możecie do różnych gier i zabaw z dziećmi. Pozwólcie, że skupię się tutaj na jednej z trzech propozycji wydawnictwa Granna. Oto zasady:

(…) Każdy z graczy ma przed sobą planszę z dużym obrazkiem. Wszystkie kółeczka odwracamy obrazkami do góry. Puszczamy płytę CD. Z odtwarzacza płynie pierwszy dźwięk. Jeśli gracz usłyszy dźwięk, który wydaje przedmiot znajdujący się na jego obrazku, może zabrać kółeczko z tym przedmiotem ze stołu i położyć je w odpowiednim miejscu na planszy. Wygrywa ten, kto ułoży najwięcej kółeczek.

Na zajęciach językowych w GermAnglo, wzbogacam jeszcze nieco ten wariant. Proszę ucznia, by za każdym razem nazywał po angielsku/niemiecku przedmiot, który akurat widnieje w kółeczku. Jeśli  nie uczył się wcześniej tych słów, przygotowuję mały słowniczek na tablicy lub na kartce. Po zakończeniu  zabawy, ćwiczę  z nim nowe słówka i staram się, by zapamiętał jak najwięcej z nich. Czytamy je wspólnie kilka razy na głos, a następnie przykrywam tłumaczenia i sprawdzam, co zapamiętał. Jeśli zostaje jeszcze trochę czasu wrzucam wszystkie kółeczka do małego woreczka. Zadaniem ucznia jest wylosowanie kilku z nich i  zapisywanie kolejno na tablicy. Celem jest oczywiście wyćwiczenie pisowni.  Na następnej lekcji bawimy się w wisielca w ramach powtórzenia materiału 🙂 Losujemy z woreczka kółeczko (nie pokazujemy go oczywiście drugiej osobie), rysujemy na tablicy/kartce tyle kreseczek, ile liter ma dany wyraz w j.angielskim/ niemieckim i czekamy na podawanie liter (najlepiej również w j.angielskim/niemieckim). Co następuje w przypadku podania niewłaściwej litery przez drugiego gracza, z pewnością wiecie. Myślę, że większość z was bawiła się kiedyś w tę popularną grę.

Dzięki takiemu dość prostemu zabiegowi z wykorzystaniem gry BIM BOM, która została nota bene wyróżniona w konkursie ŚWIAT PRZYJAZNY DZIECKU (zorganizowanym przez KOPD w 2010r.), lekcja staje się nie tylko bardzo wciągająca, ale także efektywna. Gorąco i szczerze polecam!

 

W co się ubrać????

Spokojnie! Nie będę wam tutaj w żadnym wypadku pisała, w co powinniście ubierać się w tym sezonie, a co jest  passé :).  Zaprezentuję wam natomiast bardzo ciekawą grę. Jeśli jesteście nauczycielami lub rodzicami dzieci, które rozpoczynają swoją wielką przygodę z j.angielskim lub niemieckim,  ten wpis kieruję właśnie do was. Jak wiecie, dzieci uwielbiają różne gry i zabawy. Najchętniej poświęcałyby im każdą minutę swojego życia. Wykorzystajcie to, by ‚przemycić’ im jakieś obcojęzyczne wyrazy i zwroty! Dobrą informacją jest to, że nie musicie w tym celu dysponować jedynie drogimi grami służącymi stricte do nauki danego języka. Wiele polskich gier nadaje się do tego wręcz idealnie.  W co się ubrać? wydawnictwa Granna  to  naprawdę fajna i przydatna gra,  którą wzbogacam swoje lekcje w GermAnglo:

356ac080be0d0be00a95ebd42ba2575a_gr

W pudełeczku znajdziecie  8 laleczek, 12 kartoników ze strojami, 54 ubranka i oczywiście instrukcję, w której opisane są 2 warianty gry – dla dzieci młodszych i starszych. Celem zabawy jest (w uproszczeniu) jak najszybsze ubranie swoich postaci w odpowiedni sposób. Jeśli  chcecie nauczyć  dziecko/ dzieci  nazw ubrań/kolorów w j.angielskim lub niemieckim, warto to wypróbować ! Uczniowie chętnie i szybko przyswoją sobie nowe słownictwo, jeśli wprowadzicie  im je podczas wciągającej gry. Gdy dziecko ubierze swoje postaci, może opisać ich strój w obcym języku np. He is wearing a blue T-shirt, black shoes and colourful socks.  Nie trzeba oczywiście za każdym razem grywać  w tę grę według zasad, które opisane zostały w instrukcji. Dzięki swojej prostocie, produkt otwiera  przed wami wachlarz naprawdę wielu możliwości, więc można wykazać się kreatywnością i ‚wdrożyć’ też własne pomysły:) Zawartość pudełeczka posłużyć wam może również do wielu prostych ćwiczeń, które z pewnością spodobają się  dzieciom. Możecie np. wrzucić do jakiegoś woreczka wszystkie karteczki z ubraniami, zawiązać uczniom oczy i poprosić o wylosowanie z niego jednego kartonika. Zadaniem będzie odgadnięcie po kształcie, jaka to część garderoby i podanie jej obcojęzycznej nazwy. Ponieważ dzieci uwielbią rysować, mogą także po odgadnięciu  kilku kartoników, naszkicować siebie/ kolegę/postać z bajki w stroju, który składać się będzie właśnie z tych elementów.  Może się oczywiście okazać, że te ubrania w ogóle do siebie nie pasują, ale właśnie dzięki temu, będzie jeszcze większa frajda i dużo śmiechu.  Po narysowaniu tak ‚dziwnie’ ubranej osoby, dziecko postara się jak najprościej opisać, co ma na sobie jego postać w języku, którego się uczy. Nauczyciel/ rodzic może dla ułatwienia zapisywać trudniejsze słówka/zwroty na tablicy/kartce lub wielokrotnie je powtarzać przy różnych okazjach, by dziecko nie miało żadnych problemów z opisem. Wydawnictwo Granna posiada w swojej ofercie naprawdę wiele gier, w które można bawić się  w języku obcym lub wykorzystywać do licznych ćwiczeń na zajęciach z nauczycielem/ podczas ćwiczeń z rodzicami. Oto przykłady: Cztery Pory Roku, Tańcowała Igła z Nitką, Zwierzaki, Muffinki, Gacek gdzie jesteś, Sombrero czy melonik?. Jeśli organizujecie czasem imprezy urodzinowe dla dzieci, można również zachęcać je do zabawy w j.obcym, oferując np. drobne upominki dla zwycięzców (np. naklejka, lizak itp). Taki zabieg prawdopodobnie odpowiednio je zmotywuje, dzięki czemu połączą przyjemne z pożytecznym. Żeby gra w miarę sprawnie przebiegała, warto  ją oczywiście monitorować i, w razie konieczności, służyć pomocą językową.

 

Jak już wspomniałam, naprawdę warto wykorzystywać gry w nauczaniu dzieci, gdyż dzięki temu szybciej zapamiętują  podstawowe słownictwo, a nauka nie kojarzy im się z nudą.  Pamiętajcie, że budowanie pozytywnego nastawienia do języka obcego procentuje szybciej niż mogłoby się wydawać!