Angielskie idiomy związane z tańcem

Witajcie!

W  nawiązaniu do poprzedniego wpisu, przygotowałam dla Was kilka przykładów idiomów związanych z tańcem.

people-305123__340

Oto one:

to dance at two weddings- robić dwie rzeczy jednocześnie

to make a song and dance about sth- robić z czegoś wielkie halo

to dance to sb’s tune- tańczyć, jak ktoś zagra

to dance on the razor’s edge- kusić los

to dance attendance upon sb- nadskakiwać komuś

to burn up the dance floor- szaleć na parkiecie

to lead sb a merry dance- wyprowadzić kogoś w pole

 

Mam nadzieję, że przypadły Wam do gustu 🙂

Miłego dnia

Katarzyna Kmieć-Krzewniak

 

 

Dawid Ozdoba w GermAnglo

Drodzy Czytelnicy!

Być może przeszło Wam przez myśl, że z okazji zbliżającej się dziewiątej rocznicy mojej germanglistycznej przygody (tak!!!! Urodziny GermAnglo wypadają dokładnie dnia  01.12.16 r.)  urządzam  jakąś  imprezę z udziałem najfajniejszego tancerza pod słońcem i , jak się okazało, zarazem  pana inżyniera- Dawida Ozdoby. Niestety jest to fałszywy trop :).   Dzięki uprzejmości wydawnictwa Edipresse Polska SA, miałam natomiast okazję dowiedzieć się czegoś więcej o tej barwnej postaci. Kilka dni temu otrzymałam książkę pt. ” Wieczór Panieński  -Cała Prawda”, za którą  serdecznie dziękuję.

 

dawid

Tytuł : Wieczór Panieński- Cała Prawda (…)

Autorzy: Anna Bogusławska, Dawid Ozdoba

Wydawnictwo: Edipresse Polska SA, strona internetowa: www.edipresse.pl

Cała prawda…o moim nastawieniu do nietuzinkowych osób, których (lub o których) książki opisuję na swoim blogu.

Od zawsze interesują mnie ludzie, którzy mają w sobie wystarczająco odwagi i samozaparcia, by wybić się z tłumu, pokazać światu to, w czym są naprawdę dobrzy i odnieść sukces. Nie jest to jednak równoznaczne z tym, że ślepo pochwalam i promuję absolutnie wszystko, co takie osoby robią w swoim życiu. Nie chciałabym, żebyście mieli co do tego jakiekolwiek wątpliwości 🙂

Oto jak postrzegam Dawida po przeczytaniu książki…

Praca tancerza kojarzy się większości z nas przede wszystkim z dobrą zabawą i przyjemnie zarabianymi pieniędzmi. Często nie zdajemy sobie jednak sprawy z tego, ile wysiłku taki człowiek wkłada  w każdy swój występ, i  jak istotną rolę odgrywa w tym wszystkim jego silna osobowość oraz determinacja. Po przeczytaniu wspomnianej książki nie mam już żadnych wątpliwości, że Dawid to niezwykle twardy facet, który głęboko wierzy w to, że jest w stanie spełnić niemal wszystkie swoje marzenia. Mimo wielu rozczarowań, braku lojalności ze strony niektórych osób ze swojego otoczenia, którym za szybko  zaufał, nigdy się nie poddał i podbija serca coraz większej ilości fanek. Każdy występ traktuje bardzo poważne i dokłada wszelkich starań, by na zawsze utkwił w pamięci publiczności. Nie zachowuje się przy tym jak niedostępna gwiazda, lecz bardzo chętnie rozmawia z uczestniczkami imprez i, co ciekawe, bywa nawet ich powiernikiem i doradcą. Myślę, że jest to bardzo inteligentny mężczyzna, który prawdopodobnie  świetnie odnajdzie się  każdej sytuacji. Jego kolejnym wielkim marzeniem jest osiągnięcie pełni  szczęścia także w swoim życiu prywatnym. Ma nadzieję, że spotka na swojej drodze tą wyśnioną drugą połówkę, z którą zamieszka kiedyś w domku nad oceanem.

Polecam tę książkę wszystkim pełnoletnim czytelniczkom mojego bloga, które chciałaby dowiedzieć się czegoś więcej na temat blasków i cieni pracy tego niesamowitego tancerza.

Serdecznie pozdrawiam Dawida Ozdobę i życzę kolejnych sukcesów w życiu zawodowym oraz prywatnym.

Katarzyna Kmieć-Krzewniak

 

 

 

 

 

 

Elementarz Stylu Katarzyny Tusk w GermAnglo

Drodzy czytelnicy,

dzisiejszy wpis  poświęcę niesamowitej osobie, której stronę makelifeeasier.pl odwiedzam niemal codziennie.  Tym kimś jest oczywiście pani Katarzyna Tusk- znana blogerka i autorka książki pt. Elementarz Stylu.

elementarzstylu_katarzynatusk_160x245

Wydawnictwo: Muza SA,   www.muza.com.pl

Na wstępie chciałabym z całego serca podziękować pani Kasi za przesympatyczną korespondencję mailową i przesłanie jednego egzemplarza z autografem do mojej firmy GermAnglo.

img_20161120_185506

Serdecznie dziękuję Pani Katarzyno! To dla mnie wielki zaszczyt i ogromne wyróżnienie. Elementarz przeczytałam w kilka godzin i jestem nim po prostu oczarowana. Życzę kolejnych sukcesów!

 Make Life EasierElementarz Stylu 

Półki w księgarniach aż uginają się od książek na temat mody, a stoiska prasowe wypełnione są po brzegi czasopismami, w których poczytać można o najnowszych trendach, różnorodnych stylizacjach i znanych projektantach. Przyznam, że temat ubrań nigdy  nie pasjonował mnie do tego stopnia, by czytać z zapartym tchem jakiekolwiek publikacje na ich temat. Blogów modowych również staram się unikać, ponieważ…. zwyczajnie mnie nudzą i niczym szczególnym nie zaskakują. Wyjątek stanowi makelifeeasier.pl, który już jakiś czas temu przypadł mi do gustu. Na wspomnianej stronie znaleźć można naprawdę wiele ciekawych wpisów wraz  z tłumaczeniem na j.angielski, więc czytelnicy łączą przy okazji przyjemne z pożytecznym 🙂 Nie jest to oczywiście jedyny powód, dla którego cenię tę stronę. Poza ciekawymi stylizacjami, umieszczane są na  niej m.in. świetne przepisy kulinarne. Ponieważ ten temat jest mi ostatnio dość bliski z racji tłumaczenia książek z tej dziedziny, chętnie zapoznaję się z pomysłami Pani Kasi i jej przyjaciółki Zosi na przyrządzanie nietuzinkowych przysmaków. Ostatnio  przykuł moją uwagę przepis na rozgrzewającą zupę z soczewicy z jarmużem, imbirem i innymi wspaniałościami.  Mam zamiar skorzystać z niego w najbliższy weekend. Trzymajcie kciuki, by potrawa wyszła mi równie dobrze jak na zamieszczonym na blogu zdjęciu 🙂 To jednak nie wszystko, co znajdziemy na makelifeeasier.pl. Pani Kasia bardzo ciekawie recenzuje przeczytane książki i prezentuje czytelnikom zdjęcia wykonane w wybranych zakątkach swojego ukochanego Sopotu ( i innych miejscach, które odwiedziła) oraz ubrania  marki MLE. Podczas jednej z wizyt na tej stronie,  zauważyłam przypadkiem reklamę wspomnianej wyżej książki, która już na pierwszy rzut oka znacznie różniła się od wszystkich innych pozycji, które spotykałam zazwyczaj w księgarniach. Została ona pięknie  i niezwykle elegancko wydana, a jej wygląd mówi nam już bardzo wiele o Kasi Tusk. Postanowiłam zapoznać się z tą pozycją, gdyż miałam przeczucie, że znajdę w niej coś niezwykłego. I tak też się stało!

Czym zaskoczyła mnie pani Katarzyna w swoim Elementarzu Stylu?

Autorka nie jest osobą, której szafa pęka w szwach. Wręcz przeciwnie. Uważa ona, iż we wszystkim należy zachować umiar, także w ilości posiadanych ubrań. Nie chodzi tu jednak o jakąś fałszywą skromność, co  może początkowo przyjść czytelniczkom do głowy (przyznam, że mnie też!). Nic bardziej mylnego. Pani Kasia chce nam po prostu uzmysłowić, że nadmiar ubrań powoduje jedynie chaos i wrażenie, że mimo sterty sukienek, spodni i bluzek,  nie mamy tak naprawdę w co się ubrać. Spowodowane jest to tym, że nie jesteśmy w stanie prawie nic ze sobą zestawić, ponieważ mało co do siebie w ogóle pasuje. Kupujemy mnóstwo rzeczy, których tak naprawdę nigdy nie zakładamy. Wpadamy w szał wyprzedaży, robiąc mnóstwo zupełnie niepotrzebnych zakupów, a rzeczy eleganckie, przeznaczamy z kolei na ‚specjalne okazje’, które przeważnie i tak nie nadchodzą. Tym nota bene różnimy się według niej od Włoszek, które swoje najlepsze ubrania noszą po prostu na co dzień, dzięki czemu zawsze tak pięknie się prezentują. Autorka zachęca nas do dokładnego przejrzenia szafy i pozbycia się rzeczy, których  nie nosimy. Niby nie ma w tym nic specjalnie odkrywczego, ale większości z nas ciężko jest pozbyć się niepotrzebnych części garderoby. To wielki błąd, najprostsza droga do bałaganu i …rozpaczy przed każdym wyjściem z domu.

Klasyka jest zawsze na czasie

Pani Kasia słusznie zauważyła, iż często zapominamy  o istnieniu klasycznych kolorów (bieli, czerni, granatu, beżu i szarości), co sprawia, że nie zawsze prezentujemy się elegancko. Jak tu się z tym nie zgodzić? Coraz częściej widzimy na ulicach osoby w pstrokatych kolorach, co w zbyt dużej ilości jest w złym tonie. Wiele z nas  zatraca się w aktualnych trendach i nie ubiera się stosownie do okazji. Inne ubrania pasują przecież na spotkanie z przyszłą teściową, a inne na szaloną imprezę z przyjaciółmi!  Katarzyna Tusk nie zostawia nas jednak z tym problemem  samym sobie. Podaje nam konkretne wskazówki, opisuje  przykładowe stylizacje na daną okazję, zamieszcza liczne zdjęcia, pozostawia miejsca na notatki, a przede wszystkim zachęca do pracy nad sobą.

Dlaczego warto przeczytać tę książkę?

Dzięki tej publikacji nauczymy się z pewnością kontrolować zawartość swojej szafy, co ponad wszelką wątpliwość ułatwi nam życie, zaoszczędzi codziennych stresów i lamentów :). Ponadto zrozumiemy, że nie musimy być fanatyczkami mody i przepadać za zakupami, by móc zdefiniować swój własny styl i skompletować racjonalnie odpowiednią dla siebie garderobę. Większość pism modowych daje nam jasno do zrozumienia, że styl można kupić. Nie ma w tym jednak nic dziwnego. W końcu muszą promować swoich reklamodawców i jest to całkowicie zrozumiałe. W swojej książce Katarzyna Tusk wielokrotnie podkreśla jednak fakt, że pieniądze nie decydują o stylu. Przyznaje, że oczywiście przyjemniej jest robić zakupy, gdy dysponuje się jakąś większą kwotą, ale nie chroni to w żadnym wypadku przed koszmarnymi wpadkami. Wystarczy pooglądać sobie niektóre ‚występy’ niezwykle bogatych osób w tragicznych kreacjach, źle dopasowanych dodatkach itp. Pani Kasia twierdzi, że stylu nie można kupić, ale da się go ukształtować. Dzięki prowadzeniu bloga, dopracowała swoją garderobę, ograniczyła ilość ubrań i doszła do wniosku, że skromność jest lepszym drogowskazem niż rozrzutność. Jak już wcześniej wspomniałam, nie jest to kolejna typowa książka o modzie, lecz pięknie wydany poradnik, który z pewnością wiele zmieni w życiu czytelniczek.

Gorąco polecam Elementarz Stylu Katarzyny Tusk i jej fantastyczny blog makelifeeasier.pl

Katarzyna Kmieć-Krzewniak

 

 

 

 

Przepis na Sukces Ewy Chodakowskiej w GermAnglo

Witajcie!

Od dziś na moim blogu będziecie mogli znaleźć już nie tylko ciekawostki związane z językami obcymi, polecane przeze mnie pomoce dydaktyczne, czy opisy projektów tłumaczeniowych, w których brałam udział. Dzięki uprzejmości kilku wspaniałych firm i osób, które dobrze znacie z mediów, otrzymuję ostatnio naprawdę wartościowe poradniki, które czytam z zapartym tchem. Jak już się pewnie domyślacie, będę dzieliła się z wami moimi wrażeniami po lekturze każdej z tych książek. Cykl krótkich recenzji zacznę od „Przepisu na Sukces” autorstwa pani Ewy Chodakowskiej. Myślę, że każdy z was dobrze zna tę niezwykle ambitną polską trenerkę fitness, która swoją ogromną pasją do zdrowego stylu życia zaraziła już niemal całą Polskę.

 

przepis

 

Autor: Ewa Chodakowska, Lefteris Kavoukis

Wydawnictwo: K.E. Liber www.keliber.com.pl

Oficjalna strona trenerki: www.ewachodakowska.pl

Czemu  pani Ewa zawdzięcza swój tytułowy sukces?

Na to nurtujące wielu z nas pytanie, odpowiada już na początku swojego trzeciego bestsellera. Osiągnęła tak wiele dzięki ogromnej motywacji, wytrwałości, odpowiedniej diecie, aktywności fizycznej i regeneracji. Wydaje się to wprawdzie na pierwszy rzut oka dość banalne, ale….  właśnie o to chodzi! Autorka daje nam jasno do zrozumienia, że recepta na sukces jest bardzo prosta, ale niestety zbyt łatwo i szybko odpuszczamy, brakuje nam silnej woli i często nie potrafimy być konsekwentni w działaniu oraz swoich postanowieniach. Powinniśmy więc zmienić swoje nastawienie i zrozumieć, jak ważna jest systematyczność. Starania tylko od ‚wielkiego dzwonu’ nie przyniosą nam żadnych spektakularnych efektów. Szczególnie jeśli mowa o zdrowiu! Pani Ewa osiągnęła (i cały czas osiąga) tak wiele, ponieważ jest osobą zdeterminowaną, która nie pozwala sobie na żadną taryfę ulgową.

Od czego powinno się zacząć pracę nad sobą ?

Większość  z nas uważa, że odżywia się bardzo zdrowo. W końcu jemy jakieś owoce, warzywka, pijemy soki, nie faszerujemy się codziennie śmieciowym jedzeniem, więc o co tyle szumu? Wszystko jest przecież OK!  Autorka sugeruje, by na początku zdjąć te różowe okulary i spróbować obiektywnie ocenić, czy  rzeczywiście odżywiamy się  prawidło. Dzięki krótkiej ankiecie, którą znajdziemy w pierwszym rozdziale, dowiemy się już mniej więcej, na czym tak naprawdę stoimy. Przyznam, że nie do końca ‚chciało mi się’ odpowiadać na te 27 pytań. Na szczęście jakoś się zmobilizowałam i dzięki temu…cała prawda wyszła na jaw. Okazało się, że mam jednak sporo złych przyzwyczajeń i już wiem, co powinnam zmienić i nad czym popracować.

Częste błędy, które popełniamy 

Pani Ewa Chodakowska wymienia  w swojej książce wiele nawyków, które nie pozwalają nam zdrowo się odżywiać. Przedstawię wam te z nich, które szczególnie zapadły mi w pamięć:

-Jedzenie podczas oglądania telewizji. Gdy nie skupiamy swojej uwagi na posiłku, lecz na innych  czynnościach, tracimy kontrolę nad tym, ile już zjedliśmy.

-Jedzenie głównie tego, co nam smakuje, ignorując wartości odżywcze.

-Stosowanie co miesiąc innej diety.

-Picie  słodkich napojów, w tym soków z kartonu, które zawierają mnóstwo ukrytych kalorii (nawet takich niepozornych soczków marchwiowych dla dzieci!!!).

– Jedzenie słodkości w walce z chandrą.  Szczerze mówiąc, to akurat zawsze mnie dziwiło. Gdy coś mnie gryzie lub mam bardzo zły nastrój, jest to chyba ostatnia rzecz, na którą mam ochotę. Znam jednak wiele osób, które ‚zajadają’ swoje dołki psychiczne słodyczami. Zauważyłam także, że  konsumpcja dużej ilości lodów po kłótni z partnerem to już niemal standardowa scena w komediach romantycznych 🙂

Co jeszcze zawiera książka Przepis na Sukces?

Poza 150 pomysłowymi przepisami kulinarnymi, znajdziemy w książce omówione szczegółowo piramidy żywieniowe i garść wiedzy dotyczącej odżywiania, w tym oczywiście wyjaśnienie podstawowych terminów. Dowiemy się także m.in:

-w jakich pokarmach znajdziemy najwięcej niezbędnych dla zdrowia witamin oraz przeciwutleniaczy

– jakie tłuszcze są naszym sprzymierzeńcem, a jakich należy unikać lub ograniczać do minimum

-dlaczego to właśnie oliwa z oliwek jest ulubionym produktem trenerki oraz jakim praktycznym zasadom zdrowego odżywiania  wierna jest już od bardzo dawna

– dlaczego trzeba uważać na produkty light, slim, fit itp ( Uwaga!!! możecie doznać szoku, podobnie jak ja!)

-jakimi produktami warto zapełnić swoją lodówkę

-jakie jest nasze zapotrzebowanie energetyczne

-jak wyglądać może przykładowy jadłospis

Książka zawiera również:

-opis treningu na płaski brzuch i szczupłą talię wraz ze zdjęciami

-DVD z treningiem na płaski brzuch

oraz wiele innych naprawdę ciekawych  rzeczy.

A teraz uwaga! Attention, please!  Które „Przepisy na Sukces” pani Ewy Chodakowskiej  szczególnie przypadły do gustu Katarzynie Kmieć- Krzewniak ?:)

Oto one:

-potrawka z bakłażana i świeżych pomidorów (str. 150)

-zielone smoothie ze szpinakiem i gruszką (str. 112)

-waniliowy twarożek z pomarańczą i miodem (str. 60)

-szaszłyki rybno-warzywne z bazylią i tymiankiem (str. 130)

 

Książka ta bardzo mile mnie zaskoczyła. Okazało się, że poza licznymi przepisami, znajdują się w niej  wskazówki dotyczące zdrowego odżywiania i przydatne ćwiczenia na ‚newralgiczne’ partie ciała 🙂

Gorąco polecam  Przepis na Sukces i życzę mnóstwo dobrej zabawy podczas treningów z panią Ewą Chodakowską.

Katarzyna Kmieć-Krzewniak

 

 

 

 

 

Gammon and spinach to bujda na resorach :) czyli fajne idiomy związane z jedzeniem

Witajcie w pierwszą listopadową niedzielę!

Niektórzy z was już wiedzą, że bardzo lubię angielskie i amerykańskie idiomy. Po umieszczeniu kilku ulubionych w jednym z moich pierwszych wpisów, otrzymałam prośbę od uczniów, by wypisać ich jeszcze trochę więcej. Postanowiłam więc przygotować wam listę dość fajnych i przydatnych idiomów związanych z jedzeniem:

 

groceries-1343147__180

 

 

apple of one’s eye – czyjeś oczko w głowie

butter somebody up – podlizywać się komuś

soup up – podrasować coś, ‚stuningować’ 😉

tough cookie – twarda sztuka

spill the beans – wyjawić sekret

go nuts – zwariować

couch potato – telewizyjny maniak

hard nut to crack – twardy orzech do zgryzienia

hot potato – kontrowersyjny temat

piece of cake – łatwizna

for peanuts-za niewielkie pieniądze

apple sauce – oszustwo

full of beans- pełen werwy, radości

butter one’s bread on both sides- dobrze wykorzystać nadarzająca się okazję

not to care a bean- gwizdać na coś, nie dbać o coś

pull somebody’s bacon out of the fire- narażać się dla kogoś

gammon and spinach-bujda na resorach :))

eat the leek-przełknąć zniewagę

nutty as a fruitcake – zupełnie zwariowany

apple-pie order- idealny porządek

go humble pie- upokarzać się

quarrel with one’s bread and butter- działać na własną szkodę

not to have a sausauge- nie mieć grosza przy duszy

bring home the bacon- zarabiać na utrzymanie rodziny

top banana- najważniejsza osoba

upset the apple cart -popsuć szyki

 

Miłej nauki!  It’s a piece of cake!

Zrozum mowę ciała!

Drodzy czytelnicy!

Zrozum mowę ciała  wydawnictwa Wiedza Powszechna to pierwsza książka, której przekład zlecono mojej firmie, więc mam  do niej ogromny sentyment.

 

 

9046c5f651cabcbf528e15bb3e579c7e

Polecam ją z całego serca, ponieważ to właśnie dzięki niej nauczyć się można szybko i trafnie analizować czyjeś zachowanie, co przydaje się w różnych sytuacjach.Warto również dodać, że  Lillian Glass, autorka wspomnianego poradnika, jest szanowanym ekspertem w dziedzinie komunikacji i języka ciała.

Miłego czytania!

 

 

Lassie, wróć!

Drodzy Germangliści 😉 !

Kilka miesięcy temu spełniło się jedno z moich największych marzeń. Na rynku pojawiła się przetłumaczona przeze mnie lektura szkolna pt. „Lassie, wróć” wydawnictwa Greg.  Praca nad tą książką była dla mnie ogromną przyjemnością i wyróżnieniem. Bardzo się cieszę, że mogłam wziąć udział w tak ciekawym projekcie.

lassie-wroc-twarda-oprawa-kolor-kreda_lkolelassie-wroc-kolor-kreda_lkle

Autor: Eric Knight

Tłumaczenie: Katarzyna Kmieć-Krzewniak

Wydawnictwo : Greg   http://www.greg.pl/

Miłej lektury ! 😉